Wystawa bez wernisażu

0
280
Aneta Mlaś wraz z dyrektorem MDK nr 1 Maciejem Gruchlikiem. Fot Kamil Peszat

Niestety nie odbył się wernisaż prac Anety Mlaś pt. „Przepływ” w galerii „Artyści Młodym”. Niemniej jednak prace można oglądać we wspomnianej galerii w Młodzieżowym Domu Kultury nr 1. Wystawa potrwa przez kolejne trzy tygodnie. Dodatkowo artystka w minioną sobotę poprowadziła warsztaty dla wychowanków MDK.

– Nasza Galeria nazywa się „Artyści Młodym” i dotychczas chodziło o wystawy profesjonalnych artystów, które mogą oglądać młodzi czyli głównie nasi wychowankowie. Postanowiliśmy nadać temu trochę inny wymiar. Tym razem, prócz wystawy prac, artystka przygotowała warsztaty. Bezpośredni kontakt młodego człowieka z ukształtowanym twórcą jest nie do przecenienia. Dodatkowo wychowankowie cały czas mieli pod okiem dokonania pani Anety w postaci wystawy „Przepływ”. To nowy wymiar Galerii „Artyści Młodym” działającej ponad 30 lat – streścił dyrektor MDK Maciej Gruchlik.

Wspomniana autorka uprawia rysunek, ilustrację oraz projektowanie graficzne. Jest również autorką utworów prozy poetyckiej oraz tekstów piosenek. Tworzy za pomocą tuszu, cienkopisów i zwykłych pisaków. Jej styl charakteryzuje się dbałością o detale, zamiłowaniem do motywów roślinnych i steampunkowych (nowoczesne aranżacje maszyn z czasów rewolucji przemysłowej).

– Czuję się naprawdę wyróżniona zaproszeniem do galerii „Artyści młodym”. Dzięki takim projektom mogę trafić do najmłodszego odbiorcy, który dopiero zaczyna swoją przygodę ze sztuką – mówiła w rozmowie z nami Aneta Mlaś. – Przygotowałam na tę wystawę 20 prac. Są to głównie rysowane portrety za pomocą moich ulubionych tuszy, cienkopisów, markerów i akwareli w pisaku. Od 15 lat wypracowuje swoje autorskie rozwiązania w rysunku. Technikę zaczerpnęłam od mamy, która zajmowała się zawodowo kreślarstwem technicznym. Sama nazwa wystawy „Przepływ” nawiązuje do mojego przekonania, że to co artysta stworzy, zaczyna żyć swoim własnym życiem. Każda z moich prac opowiada własną historię i zawiera kilka możliwości interpretacyjnych. Uważam, że nie jest na tyle ważne, co artysta miał na myśli, lecz co odbiorca widzi poprzez własny wewnętrzny pryzmat. Cieszę się, gdy osoby przychodzące na moje wystawy zupełnie inaczej opisują tę samą pracę. To jest właśnie ten przepływ, który ożywia prace przy każdym kontakcie z odbiorcą – podzieliła się artystka.

Wystawę można oglądać do 5 listopada w Galeria Sztuki Współczesnej „Artyści Młodym” mieszczącej się w budynku Młodzieżowego Domu Kultury nr 1.

Fot. Kamil Peszat