Tyscy fryzjerzy będą bić rekord Guinnessa we Wrocławiu

1
499
Katarzyna Bielas swoimi nożyczkami spróbuje wyciąć rekord świata. Fot. Kamil Peszat

25 czerwca we wrocławskiej Tarczyński Arenie odbędzie się bicie rekordu Guinnessa w strzyżeniu drużynowym w czasie 8. godzin. Tychy reprezentować będzie dwójka fryzjerów – Katarzyna Bielas i Shalaw Mustafa. Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 9.00 i potrwa do 20.00.

Tyski team spróbuje pobić, ustanowiony w 2013 roku przez Australijczyków, rekord obcięcia 375 osób w ciągu 8 godzin. Przedstawicielka tyskiego teamu, Katarzyna Bielas, od trzech lat prowadzi swój salon fryzjerski. W tym roku zgłosiła się do wyjątkowego wydarzenia. Wraz z dwudziestoma fryzjerami z całej Polski postanowiła pobić rekord Guinnessa w strzyżeniu na czas. W ciągu 8. godzin fryzjerzy chcą ostrzyć 600 osób. Swoją karierę rozpoczęła od cięć dla spółdzielczych salonów fryzjerskich.

– Kto się nie rozwija ten się cofa, prawda stara jak świat – kwituje Katarzyna Bielas. – Zwłaszcza od ok. 10 lat widać ogromny postęp w polskim fryzjerstwie. Do salonów fryzjerskich już się nie przychodzi na balejaż czy trwałą, lecz po fryzjerską kreację czy też metamorfozę. Dlatego my fryzjerzy szkolimy się całe życie, musimy być na bieżąco z nowymi trendami ale i technikami. Powstały prawdziwe akademie fryzjerskie, które za naukę pobierają wielotysięczne czesne. Dzięki stałemu rozwojowi możemy lepiej dopasować się do potrzeb rynku i zaspokoić najrozmaitsze wymagania – tłumaczy pani Katarzyna.

– Wbrew pozorom to ogromne przedsięwzięcie logistyczne i też finansowe. Prowadzimy internetową zrzutkę, na której staramy się uzbierać 50 tys. zł. Aktualnie udało się pozyskać ponad 16 tys. zł. Finanse potrzebujemy, aby opłacić grono jurorskie oraz zapewnić uczestnikom i modelom właściwe warunki pracy. Przypominam, że będziemy pracować 8 godzin bez przerwy. O ile dla nas fryzjerów jest to często codzienność, to dla naszych modeli niekoniecznie. Dlatego chcemy im zapewnić posiłek, kawę czy herbatę. Wszak będą musieli swoje w kolejce wyczekać – dodaje pani Katarzyna. Lista modeli wciąż nie jest domknięta.

Aby pobicie rekordu się udało potrzebni są modele, którzy swoją czupryną mogą przyczynić się do sprowadzenia rekordu Guinnessa do Polski, a pośrednio do Tychów. Właściciel takiej czupryny, a w zasadzie sama czupryna, musi jednak spełniać wymogi – co najmniej 8 cm u góry i 2 cm po bokach.

Więcej informacji o wydarzeniu dostępnych tutaj.

Gregory
Gregory

Szacun za podjęcie wyzwania, jednak 600 osób w 8 godzin to cel bardzo ambitny. Wychodzi niecałą minute na jedną osobę. W dwie osoby niecałe dwie minuty. Więc albo tną nożyczkami na tzw. garnek byle jak ewentualnie maszynką na króciutko. Ale nawet w ten sposób to będzie wielki wyczyn. Powodzenia