MoTyF 2013 – nagrody wręczone

0
75

Zakończył się VI Tyski Festiwal Monodramu MoTyF 2013. Konkursowe pokazy można było oglądać od piątku do soboty na trzech scenach – Miejskiego Centrum Kultury (organizator), w klubie Bakakaj oraz w Teatrze Małym (finał).
W sobotę wystąpili: Tomasz Pisarek z Cieszyńskiego Studium Teatralnego w monodramie „Love”, Aleksandra Miska z IX Prywatnego Liceum o Kierunku Aktorskim (Kraków) w „Marzeniu Nataszy”, Aleksandra Florczyk z częstochowskiego Autorskiego Liceum Artystycznego i Akademickiego z „Mamą malowaną”, Paweł Wódczyński ze Studia Teatralnego „Próby” Centrum Zamek w Poznaniu w monodramie „Królestwo”, Mariusz Kołakowski, Centrum Kulturalne w Przemyślu z „Momo”.
Wieczorem, w teatralnej kawiarni Belfegor wręczone zostały nagrody i wyróżnienia. Wojciech Wieczorek, dyrektor MCK pogratulował młodym artystom przede wszystkim odwagi: – Monogram to najtrudniejsza z form teatralnych, samotnie zainteresować widownię nie jest łatwo, taka decyzja wymaga odwagi – powiedział dyrektor. W jury festiwalu zasiadali: Andrzej Maria Marczewski – dyrektor Teatru Małego (przewodniczący), Ziuta Zającówna – aktorka Teatru Proscenium w Krakowie, Jadwiga Bronowska-Demczuk, reżyser i instruktor teatralny, Andrzej Warcaba – aktor Teatru Śląskiego w Katowicach. Po analizie 12 spektakli zgłoszonych do konkursu jury ogłosiło: pierwszą nagrodę – za wrażliwość, prawdę i odwagę w poruszaniu trudnych problemów w relacjach międzyludzkich w spektaklu „Nasza klasa” – otrzymała Agata Iwanek z Teatru Dziewiątka w Lubaniu. Drugą nagrodę – za stworzenie wiarygodnej postaci ukazanej w procesie dojrzewania do uczucia w spektaklu „Love” – otrzymał Tomasz Pisarek (Cieszyńskie Studium Teatralne). Dwie równorzędne trzecie nagrody otrzymały: za adekwatne środki teatralne w spektaklu „Słodka Dolly” – Aleksandra Nowosadko z Suwalskiego Ośrodka Kultury i za wiarygodną identyfikację z postacią w „Marzeniu Nataszy” – Aleksandra Miska z IX Prywatnego Liceum o Kierunku Aktorskim w Krakowie. Przyznano też dwa wyróżnienia honorowe – dla Pauliny Koniarskiej z katowickiego Pałacu Młodzieży za monodram „Oferta specjalna” i Patryka Laksy ze Stowarzyszenia Absurdalny Kabaret (Katowice) za „Efekt znikającego kolana”.
Agata Iwanek, laureatka I nagrody to uczennica Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Lubaniu przy którym powstał Teatr Dziewiątka. Członkowie tej grupy byli już laureatami MoTyF w roku ubiegłym.
– U nas w teatrze ludzie są na scenie po to, aby coś przekazać a nie mówić o niczym – komentowała Agata Iwanek. Opowiadamy o problemach, o których na ogół się nie mówi. Moim zdaniem aktor jest na scenie po coś, jeśli wychodzi na scenę to dlatego, że ma coś do powiedzenia. Mówiłam tekst o Żydówce, która została zgwałcona przez kolegów z klasy. Każdy ruch, choćby upuszczenie kokardki na scenie, coś oznacza; nie pokazuję wszystkiego dosłownie. Teatr ma swoje formy, które lubi, ja jestem zdecydowanie zwolenniczką takiej bez rekwizytów. To często jest w odbiorze lepsze, pozostaje w głowie widza.
Andrzej Maria Marczewski, zapytany o poziom festiwalu i jego ocenę powiedział nam:
– Myślę, że w monodramach prezentowanych podczas festiwalu wystąpiły wszystkie cechy charakterystyczne dla tego pokolenia i spotykane w teatrach off-owych czy amatorskich: to z jednej strony gwałtowna próba mówienia o rzeczywistości własnymi słowami – i na ogół jest to fatalne, to grafomania. Jeśli cały spektakl jest opowiedziany kulawym językiem, takim jakim się młodzi porozumiewają między sobą, to na scenie jest to przerażające i obniża rangę wysiłku włożonego w realizację, który widzimy i szanujemy. Nie możemy promować czegoś, co jest kiepskie, źle mówione i żałosne. Nagrody dostali młodzi ludzie, wchodzący w teatr. To siedemnasto czy osiemnastolatki ale już osobowości przed którymi stoi ogromna możliwość robienia dobrego teatru, jeśli ich nie zmarnują instruktorzy. To są talenty. Młodziutka dziewczyna, która zdobyła główną nagrodę była dla nas niezwykłym zaskoczeniem. To teatr w formie czystej, prościutkiej, bez wsparcia rekwizytami. Człowiek i problem przedstawiony jest na profesjonalnym tekście Słobodzianka, wypreparowanym ze spektaklu Nasza klasa, który zjeździł już całą Polskę i Europę. To mądry monodram, wyimek z dramatu podany przez wrażliwość tej dziewczyny.
Na zdjęciu: (z lewej) zdobywczyni I miejsca Agata Iwanek
Fot. Marek Ciszak