Dzisiaj (1.10) o godz. 10.00, Andrzej Kowalczyk rozpoczął na Paprocanach 72-godzinne wyzwanie – Backyard na Dziko. Tyszanin zamierza przez trzy doby pokonywać kolejne pętle wokół jeziora, z myślą o osiągnięciu niemal 500 kilometrów. Wydarzeniu towarzyszyć będzie zbiórka na budowę Śląskiego Stacjonarnego Hospicjum dla Dzieci TuSieTuli, a wszystko będzie transmitowane w sieci.
Jedno okrążenie liczy 6,7 kilometra. W wydarzenie może włączyć się każdy – wystarczy wyruszyć z Andrzejem na pętle (każda rozpoczynać się będzie o równej godzinie), wesprzeć zbiórkę, udostępnić i obserwować transmisję czy po prostu przyjść na Dziką Plażę, gdzie oprócz ekipy Kowalczyka, spotkać będzie można m.in. wolontariuszy Świetlikowa.
Wsparcie zbiórki będzie możliwe również poprzez zakup limitowanych koszulek przygotowanych w związku z projektem Backyard na Dziko. Odzież sportowa, wyprodukowana przez firmę Attiq, dostępna jest w dwóch wersjach graficznych oraz w rozmiarach damskich, męskich i dziecięcych. Koszt jednej koszulki to 100 zł, a połowa dochodu z ich sprzedaży zostanie przekazana na zbiórkę na budowę TuSieTuli. Sprzedaż prowadzona jest do końca września. Oferta dostępna jest tutaj.
TuSieTuli powstaje przy ul. Miodowej w Tychach. Planowany kompleks ma zapewniać całodobową opiekę dzieciom, które ze względu na stan zdrowia nie mogą być objęte opieką w domu, a także oferować m.in. opiekę wytchnieniową, rehabilitację i wsparcie terapeutyczne. Według Fundacji Śląskie Hospicjum dla Dzieci Świetlikowo koszt samej budowy szacowany jest obecnie na około 16 mln zł.
Przez całe 72 godziny wyzwanie będzie można śledzić w internecie dzięki całodobowej transmisji pod tym linkiem. Zaplanowano cztery kamery, podgląd lokalizacji Andrzeja oraz bieżące informacje o zbiórce, którą już dziś wesprzeć można tutaj.
Do startu pozostała już mniej niż doba. Pierwsza pętla rozpocznie się jutro o godz. 10.00.

