Pomimo dobrej gry, walki o każdy centymetr parkietu oraz gorącego dopingu tyskich kibiców, na inaugurację rozgrywek koszykarze GKS Tychy musieli uznać wyższość Spójni Stargard. Zawodnicy obydwu drużyn dostarczyli widzom sporo emocji, jednak ostatecznie dwa punkty pojechały na Pomorze.
Po syrenie końcowej koszykarze z Tychów mogli czuć spory niedosyt. Zagrali dobre spotkanie, które miało szalony przebieg i przy odrobinie szczęścia mogło zakończyć się zwycięstwem trójkolorowych. Pierwsza kwarta była bardzo wyrównana i zakończyła się pięciopunktowym prowadzeniem gości. Druga kwarta należała zdecydowanie do gospodarzy, którzy wygrali ją różnicą 10 punktów na rzecz podopiecznych Tomasza Jagiełki. Po przerwie spotkanie bardzo się wyrównało. Trzecią kwartę Tyszanie wygrali jednym punktem i na ostatnią odsłonę meczu wychodzili z sześcioma „oczkami” przewagi. Im jednak bliżej końca meczu, tym goście ze Stargardu zaczęli odrabiać straty. Pod koniec meczu wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do zakończenia spotkania.
Najlepiej punktującym zawodnikiem w ekipie GKS-u był nowy nabytek Damian Jeszke, który zdobył 14 punktów. O jeden punkt mniej zdobyli Sebastian Bożenko i Mateusz Dziemba. To jednak nie wystarczyło, by wygrać. – Długimi fragmentami graliśmy naprawdę dobrą koszykówkę. Bardzo mocno postawiliśmy się jednemu z faworytów do awansu. Przez trzy kwarty naprawdę funkcjonowaliśmy jak drużyna. W czwartej zabrakło chłodnej głowy i przebojowości. Szkoda, że zaczynamy sezon od porażki, ale nie mamy się czego wstydzić – ocenił po meczu kapitan zespołu Tomasz Śnieg.
Mimo porażki duże plusy w grze Tyszan zauważa także trener Tomasz Jagiełka. – Wiem, że jutro nikt nie będzie pamiętał, że rozegraliśmy dobry mecz, bo punkty jadą do Stargardu. Ale z gry naprawdę jestem zadowolony. Kluczowy dla wyniku meczu był nasz przestój na początku czwartej kwarty. Z drugiej strony rywal grał niemal bezbłędnie. Trzeba wyciągnąć wnioski i optymistycznie patrzeć w przyszłość. Powiedziałem w szatni chłopakom, że sezon to nie sprint, tylko maraton. Wierzę w ten zespół – zapewnił szkoleniowiec GKS-u.
W niedzielę 27 września Tyszan czeka kolejny trudny meczu. Rywalem trójkolorowych w meczu przyjaźni będzie ŁKS Łódź. Spotkanie rozegrane zostanie na wyjeździe o godzinie 15:00.
GKS Tychy – Spójnia Stargard 81:83 (14:19, 28:18, 21:20, 18:26)
GKS Tychy: Jaszek 14 (6), Bożenko 13 (2), Dziemba 13 (1), Śnieg 12, Kiwilsza 10, Jodłowski 8, Koperski 6 (1), Kuczawski 3 (1), Chac

