O krok od tragedii

1
455
fot. ITS Tychy

W ubiegłym tygodniu w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z monitoringu tyskiego ITS, które pokazuje niebezpieczne zdarzenie drogowe, do którego doszło na skrzyżowaniu ulicy Sikorskiego z wyjazdem z parkingu pod Ośrodkiem Wypoczynkowym Paprocany. W wyniku kolizji zdrowie lub życie mogli stracić nie tylko kierowcy czy pasażerowie pojazdów, ale i pięć osób przechodzących przez przejście dla pieszych – dwoje dzieci, kobieta oraz dwóch mężczyzn. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Na nagraniu z wideomonitoringu, które pochodzi z kamer zamontowanych w ramach funkcjonującego w mieście Systemu Zarządzania i Sterowania Ruchem Drogowym, widać nadjeżdżający ulicą Sikorskiego samochód marki Mercedes. Porusza się on od strony hotelu Piramida w kierunku osiedla Z1. Jak wielu komentujących użytkowników zauważyło, pojazd porusza się prawdopodobnie z nadmierną prędkością.

Z kolei z parkingu przy Ośrodku Wypoczynkowym Paprocany wyjeżdża kierowca w samochodzie marki Toyota. Nie zauważa nadjeżdżającego pojazdu lub uznaje, że odległość jest na tyle bezpieczna, że wjazd w ulicę Sikorskiego w kierunku centrum miasta odbędzie się bezpiecznie. Mercedes uderza w lewy tylny bok Toyoty. Po uderzeniu wpada w poślizgu. Swoim prawym tylnym bokiem uderza w słup i wjeżdża bezpośrednio na przejście dla pieszych znajdujące się po drugiej stronie jezdni.

W tym momencie na przejściu znajduje są kobieta pchająca wózek z dzieckiem, mężczyzna trzymający dziecko za rękę oraz drugie mężczyzna przechodzący obok. Dzięki szybkiej reakcji pieszych udaje się uniknąć tragedii. Pieszym, widząc nadjeżdżający pojazd, udaje się w szybkim tempie wycofać z przejścia. Pojazd bezwiednie zatrzymuje się kilkadziesiąt centymetrów przed nimi, na przejściu dla pieszych.

Udostępnione do sieci nagranie szybko stało się internetowym „viralem”. W kilka dni uzyskało ponad 200 tysięcy wyświetleń na profilu „Tychy na drodze”. Wyświetlane było także w wielu kolejnych, ogólnopolskich mediach. Materiałem na temat zdarzenia zainteresowały się m.in. stacja TVN, Polsat czy Telewizja Polska. – Nie chcieliśmy szukać sensacji. Udostępniliśmy nasze nagranie ku przestrodze. Aby uświadomić mieszkańcom naszego miasta, a patrząc na zasięg nagrania także osobom całej Polski, jak chwila nieuwagi, nadmierna prędkość, brawura czy rozkojarzenie może w ułamku sekundy zadecydować o ludzkim zdrowiu lub życiu. W tym przypadku na szczęście nic się nikomu nie stało – wyjaśnia Jacek Tuchowski, naczelnik Wydziału Transportu i Zarządzania Ruchem Drogowym.

Na miejscu nie wyjaśniono, który z kierowców był odpowiedzialny za spowodowanie kolizji. Sprawa trafiła do sądu. Co ciekawe, wbrew opinii większości internautów, którzy zwracali uwagę na nadmierną prędkość kierowcy poruszającego się Mercedesem, sąd uznał o winie kierowcy Toyoty, jako powód podając wymuszenie pierwszeństwa. Nagranie ze zdarzenia można zobaczyć na profilu „Tychy na drodze” (facebook.com/tychynadrodze).

1 KOMENTARZ

  1. Mercedes, BMW, Volkswagen – to kierowcy tych samochodów jeżdżą zazwyczaj „wyjątkowo przepisowo” w Polsce … ale powodują najwięcej zdarzeń drogowych (spalenie rodziny na A1, rozjechanie dziadków z wnukiem na Giszowcu, staranowanie piłkarza Czułowianki na Murckach, rozjechanie rodziny na chodniku w Krakowie, itd.) – teraz ponownie – pędzący kierowca Mercedesa – „jedzie prawidłowo”!!!!! – …. ponieważ sędzia ma także Mercedesa?.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj