Czeski przewoźnik RegioJet planuje uruchomienie nowych połączeń międzynarodowych. Trzy ze zgłoszonych tras mają przebiegać przez Tychy, umożliwiając podróż m.in. do Pragi, chorwackiej Rijeki oraz austriackiego Tyrolu.
Do Urzędu Transportu Kolejowego wpłynęły cztery powiadomienia dotyczące planowanych komercyjnych przewozów pasażerskich na trasach międzynarodowych. W przypadku trzech połączeń przewidziano postoje w Tychach.
Pierwszy pociąg miałby kursować między Warszawą Wschodnią a Sankt Anton am Arlberg w Tyrolu, m.in. przez Ostrawę, Wiedeń, Linz i Salzburg. Planowany odjazd z Tychów wyznaczono na godz. 22.40, natomiast kurs powrotny zatrzymywałby się w mieście o godz. 5.50.
Kolejna trasa ma połączyć Katowice z chorwacką Rijeką. Pociąg przejeżdżałby m.in. przez Wiedeń, Graz, Maribor, Zagrzeb, Karlovac i Ogulin. Z Tychów odjeżdżałby o godz. 15.10, a w drodze powrotnej zatrzymywałby się na tyskiej stacji o godz. 11.05.
Trzecie połączenie zaplanowano między Warszawą Wschodnią a stacją Praha-Zahradní Město. Trasa prowadziłaby m.in. przez Ostrawę, Ołomuniec i Pardubice. Odjazd z Tychów miałby następować o godz. 13.05, a postój pociągu powrotnego – o godz. 14.53.
Zgodnie ze zgłoszeniami połączenia miałyby być realizowane codziennie od 12 grudnia 2027 roku do 11 grudnia 2032 roku. Obejmowałyby pięć kolejnych rocznych rozkładów jazdy – od sezonu 2027/2028 do 2031/2032.
RegioJet planuje wykorzystać na tych trasach lokomotywy Alstom TRAXX 3 F160 MS oraz Siemens Vectron X4. Każdy skład miałby liczyć 12 wagonów typów Amz, ABmz i Bmz. W wybranych wagonach przewidziano możliwość przewozu osób z niepełnosprawnościami, w tym pasażerów poruszających się na wózkach.




Dobrze ale dlaczego polscy przewoźnicy nie są tym zainteresowani?
Po pierwsze, już masz jeden pociąg przez Tychy do Chorwacji – więc jakiś polski przewoźnik jest zainteresowany.
Po drugie, poczytaj jak RailJet potraktował polskich pracowników poprzednim razem jak wchodził na nasz rynek. Raczej nie powinno się wspierać takiej januszerki…