Tyscy policjanci zatrzymali 27-letnią mieszkankę Łęk i 22-letniego mieszkańca Kęt podejrzewanych o kradzież samochodu. Mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli i próbował uciec przed funkcjonariuszami. Pościg zakończył się w Bieruniu, gdzie policjanci uniemożliwili uciekinierom dalszą jazdę.
Do zdarzenia doszło 16 sierpnia około godz. 13.00. Z parkingu osiedlowego przy ul. Przemysłowej skradziono samochód należący do 43-letniego mieszkańca miasta. Właściciel pozostawił otwarty pojazd z kluczykami w środku i na chwilę wszedł do mieszkania. Po powrocie zobaczył, że jego samochód odjeżdża.
Policjanci przeanalizowali nagrania z miejskiego monitoringu i ustalili, gdzie znajduje się skradziony pojazd. Kierowca nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe ani na przekazywane przez megafon polecenia do zatrzymania.
Pościg zakończył się w Bieruniu. Funkcjonariusze użyli radiowozu do siłowego zatrzymania samochodu. Uderzyli w uciekający pojazd, uniemożliwiając jego dalszą jazdę. Podejrzani zostali zatrzymani kilkanaście minut po otrzymaniu zgłoszenia.
W samochodzie znajdowali się 27-letnia mieszkanka Łęk oraz 22-letni mieszkaniec Kęt. Podczas sprawdzania danych mężczyzny policjanci ustalili, że był poszukiwany w celu odbycia kary sześciu dni pozbawienia wolności. Prowadził również pomimo obowiązującego zakazu kierowania pojazdami.
O dalszym losie zatrzymanych zdecydują prokurator i sąd. Za kradzież samochodu, niezatrzymanie się do kontroli oraz złamanie zakazu prowadzenia pojazdów grozi kara do pięciu lat więzienia.
Policja przypomina, aby nawet podczas krótkiej nieobecności zamykać samochód i zabierać ze sobą kluczyki. W pojeździe nie należy również pozostawiać wartościowych przedmiotów w widocznym miejscu.

