Choć koszykarze GKS Tychy dopiero wrócili z urlopów, trener oraz sztab szkoleniowy mają już za sobą intensywny okres kompletowania kadry na nowy sezon. Z drużyną pożegnało się sześciu koszykarzy. Kto odszedł, a jacy zawodnicy zasili tyski klub?
Ubiegły sezon trójkolorowi zakończyli w ćwierćfinale, w którym musieli uznać wyższość ŁKS-u Łódź. Obfitował we wzloty i upadki. W trakcie rozgrywek był moment, w którym awans do fazy play-off był zagrożony, ale ostatecznie końcówka sezonu zasadniczego zaostrzyła apetyty i dawała nadzieję na coś więcej niż 1/4 finału.
Po zakończeniu rozgrywek trener Tomasz Jagiełka nie ukrywał, że chce utrzymać trzon zespołu. Czterech zawodników miało ważne kontrakty do 2027 roku – Szymon Kiwilsza, Mateusz Dziemba, Kajetan Kuczawski i Maciej Koperski. Szybko ogłoszono roczne przedłużenie kontraktu z liderami – Sebastianem Bożenko i Tomasz Śniegiem. Szkoleniowiec zaznaczył także, że kilku zawodników odejdzie. Ostatecznie z kadrą pożegnało się sześciu graczy: Szymon Walski, Michał Lis, Mateusz Szczypiński, Mikołaj Adamczak, Stanisław Heliński oraz Konrad Dawdo.
W ich miejsce pojawiło się pięciu nowych graczy. Ostateczna kadra liczy 12 zawodników. – Dla mnie numerem jeden było pozyskanie Damiana Jeszke. Prowadziliśmy z nim rozmowy od trzech lat. To bardzo inteligentny i doświadczony gracz. Wykonuje na parkiecie bardzo ciężką pracę, której czasami nie widać w statystykach, ale ma ogromny wpływ na przebieg meczu. To silny skrzydłowy, który ma wypełnić lukę po Konradzie Dawdo – opisuje trener Jagiełka.
W miejsce Adamczak do klubu dołączył Bartosz Folga, wychowanek MOSM Tychy. W poprzednim sezonie grał w drugiej lidze w AZS AWF Miners Katowice. Jest reprezentantem Polski kadry U18. – To młody, ale bardzo utalentowany gracz. Przeskok z drugiej do pierwszej ligi będzie dla niego dużym wyzwaniem, ale chcemy go wprowadzać, dawać mu „minuty” i pomóc się rozwijać – kontynuuje trener.
Szymona Walskiego zastąpi z kolei Michał Jodłowski. – To podkoszowy z odpowiednimi warunkami fizycznymi, który przyszedł do nas z Ekstraklasy. W ubiegłym sezonie reprezentował barwy GTK Gliwice – wyjaśnia trener. – Straciliśmy sporo na obwodzie, ponieważ odeszli Lis i Szczypiński – wymienia. – Pamiętajmy jednak, że pod koniec sezonu dołączył do nas Maciej Koperski. Szukałem także gracza jak najbardziej uniwersalnego, dlatego postawiliśmy na młodego Aleksandra Busza, także z Gliwic. Będzie miał w naszej drużynie szansę na zaprezentowanie swoich możliwości w większym wymiarze czasowym niż w Ekstraklasie. Na ostatniej prostej dołączył do nas także Franciszek Chac, niesamowicie ofensywnie utalentowany zawodnik – zapewnia Tomasz Jagiełka.
Czy można uznać, że kadra jest zamknięta? – Bardzo zależało mi na obcokrajowcu. Zawodniku, który zrobi wyraźną różnicę i pomoże nam wzbić się na wyższy poziom. Niestety, póki co na takiego gracza nie możemy sobie pozwolić, więc na ten moment kadra jest skompletowana. Umówiliśmy się w klubie, że będziemy monitorować sytuację i jeśli zajdzie konieczność wzmocnienia kadry, będziemy szukali rozwiązań – opowiada.
Tyszanie wrócili do treningów na początku tygodnia. Najpierw czekały ich badania i testy sprawnościowe, następnie pierwsze zajęcia na parkiecie oraz treningi na siłowni.

