Wielka Wyprawa Maluchów dla Dzieci zawitała do Tychów

0
272
Fot. KP.

Blisko 100 kultowych Fiatów 126p pojawiło się w środę 15 lipca przed Gemini Park Tychy. Uczestnicy Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci przemierzają tysiące kilometrów, aby zbierać pieniądze na pomoc najmłodszym poszkodowanym w wypadkach drogowych oraz promować bezpieczeństwo na drogach.

Konwój dotarł do Tychów około godz. 10.30. Za kierownicami popularnych „maluchów” zasiedli pasjonaci motoryzacji, przedsiębiorcy, influencerzy, sportowcy, kierowcy rajdowi i ambasadorzy akcji. Po spotkaniu w Tychach uczestnicy wyruszyli w kierunku Krakowa, gdzie zaplanowano finał tegorocznej wyprawy.

Wydarzeniu towarzyszyła prezentacja mobilnego centrum bezpieczeństwa ruchu drogowego „Ogarnięci na drodze”. Projekt jest finansowany ze środków Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci. Centrum podróżuje po całym kraju i uczy najmłodszych właściwych zachowań na drodze oraz zasad pozwalających ograniczyć ryzyko wypadków.

Motoryzacyjna pasja, która pomaga dzieciom

Jak wyjaśniał Marcin Małysz, współtwórca i organizator przedsięwzięcia, Wielka Wyprawa Maluchów dla Dzieci powstała z inicjatywy czterech osób: Sobiesława Zasady, Kajetana Kajetanowicza, Rafała Sonika i Marcina Małysza.

– Motoryzacja nas ukształtowała, dlatego postanowiliśmy pomagać tym, którym sprawiła ogromny życiowy problem. Mamy na myśli dzieci, które są w takich sytuacjach całkowicie bezbronne – mówił Marcin Małysz.

Celem akcji jest pomoc dzieciom poszkodowanym w wypadkach drogowych, w tym finansowanie leczenia, rehabilitacji i powrotu do sprawności. Organizatorzy wspierają również programy edukacyjne i działania profilaktyczne, które mają zapobiegać kolejnym tragediom. W ciągu trzech pierwszych lat funkcjonowania projektu na cele pomocowe przekazano ponad 13 mln zł. Tegoroczna edycja jest czwartą odsłoną przedsięwzięcia.

Tysiące kilometrów Fiatami 126p

Formuła akcji opiera się na dalekich podróżach Fiatami 126p. Uczestnicy najpierw pokonują wymagający odcinek zagraniczny, który ma zwrócić uwagę mediów i opinii publicznej, a następnie przemierzają Polskę, odwiedzając kolejne miejscowości i prowadząc zbiórkę.

Pieniądze są pozyskiwane za pośrednictwem wpłat, zbiórek do puszek oraz licytacji samochodów i przekazanych przedmiotów. W wyprawie każdego dnia bierze udział od 200 do 300 osób, choć część uczestników zmienia się na kolejnych etapach trasy.

– Jesteśmy jedną wielką maluchową rodziną. Jadą z nami przedstawiciele partnerów, przedsiębiorcy, influencerzy, ambasadorzy wyprawy oraz przedstawiciele Stowarzyszenia 126 Evolution – mówił organizator.

Marcin Małysz podkreślił również, że koszty przejazdu i organizacji przedsięwzięcia pokrywają partnerzy. Budżet wyprawy jest oddzielony od pieniędzy zbieranych na pomoc dzieciom. – Dzięki temu 100 procent pieniędzy, każda złotówka wrzucona do puszki, trafia na konkretny cel – zaznaczył.

Maluch przerobiony na kabriolet

Wśród uczestników wyprawy znalazła się Karolina z Wrocławia, która podróżowała Fiatem 126p należącym do jej brata. Samochód został zmodyfikowany i przerobiony na kabriolet.

– Jadę nim pierwszy raz i jestem totalnie zauroczona. Maluchy dają ogromną frajdę. To prosty samochód, ale naprawdę można na nim polegać. Niczego się nie boi i świetnie sobie radzi – mówiła uczestniczka.

Jak relacjonowała, podczas tegorocznej wyprawy samochód pokonał już ponad 1000 kilometrów. Wcześniej przejechał także trasę przez Normandię, a łącznie ma za sobą blisko 5000 kilometrów wypraw. Karolina wysoko oceniła również zaplecze techniczne przedsięwzięcia. Organizatorzy zapewnili uczestnikom serwis mechaniczny, który w przypadku problemów szybko pomaga w kontynuowaniu podróży.

Wizyta w Tychach była jednym z ostatnich przystanków Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci przed finałem w Krakowie. Mieszkańcy mogli zobaczyć konwój kultowych samochodów, spotkać uczestników oraz wesprzeć zbiórkę na rzecz najmłodszych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj