Czerwiec od lat nieodłącznie kojarzy się w Polsce z jednym smakiem – soczystych, czerwonych truskawek. To właśnie teraz na targowiskach, bazarach i przydrożnych stoiskach pojawia się najwięcej krajowych owoców. W tym roku sezon rozpoczął się jednak pod znakiem wysokich cen, które dopiero pod koniec maja zaczęły wyraźnie spadać wraz ze wzrostem podaży.
Jeszcze na początku maja za kilogram polskich truskawek z upraw tunelowych trzeba było zapłacić nawet 30–40 złotych. Eksperci rynku owoców wskazywali, że ceny były nawet o około 75 procent wyższe niż rok wcześniej. Powodem były przede wszystkim wysokie koszty ogrzewania i prowadzenia upraw pod osłonami, a także chłodniejsza niż zwykle wiosna.
Teraz sytuacja wygląda już zupełnie inaczej. Na początku czerwca ceny na największych krajowych rynkach hurtowych wahają się najczęściej od około 14 do 20 złotych za kilogram. W zależności od regionu i jakości owoców można znaleźć zarówno tańsze partie przeznaczone do przetworów, jak i wyselekcjonowane owoce deserowe osiągające wyższe ceny. Analitycy rynku podkreślają, że wraz z wejściem w pełnię sezonu gruntowego podaż rośnie niemal z dnia na dzień, co naturalnie wpływa na obniżki cen.
Polskie najlepsze
– Jeszcze dwa tygodnie temu ludzie pytali głównie o cenę. Dziś częściej pytają, która odmiana jest najsłodsza – mówi z uśmiechem jedna ze sprzedających na Tyskich Halach Targowych. – Widać, że gdy cena zaczyna spadać, klienci wracają po większe ilości. Nie kupują już kilograma, tylko od razu trzy albo cztery na kompoty, ciasta i dżemy – dodaje.
Polska od lat należy do największych producentów truskawek w Europie. Nowoczesne gospodarstwa coraz częściej wykorzystują tunele foliowe, systemy nawadniania kropelkowego oraz odmiany pozwalające wydłużyć sezon nawet do późnego lata. Dzięki temu pierwsze krajowe owoce pojawiają się już w kwietniu, a ostatnie można kupować jeszcze jesienią.
Wśród najpopularniejszych odmian nadal królują dobrze znane plantatorom i konsumentom Honeoye, Rumba, Asia czy Alba. Każda z nich ma nieco inne właściwości. Honeoye ceniona jest za intensywny aromat i wyrazisty smak. Rumba daje duże, efektowne owoce i dobrze znosi transport. Asia zachwyca słodyczą, natomiast Alba należy do najwcześniejszych odmian dostępnych na rynku. Coraz większą popularność zdobywają także odmiany powtarzające owocowanie, które pozwalają zbierać owoce przez kilka miesięcy.
Wiele czynników
Dla wielu klientów najważniejszy pozostaje jednak smak. A ten zależy od wielu czynników. Duże znaczenie mają ilość słońca, temperatura oraz opady. Plantatorzy podkreślają, że słoneczne dni i chłodniejsze noce sprzyjają gromadzeniu cukrów w owocach. Właśnie dlatego najlepsze partie truskawek potrafią różnić się smakiem nawet wtedy, gdy pochodzą z tej samej odmiany.
Na cenę wpływa nie tylko pogoda. Coraz większym wyzwaniem są koszty pracy sezonowej, nawozów, środków ochrony roślin oraz transportu. W przypadku owoców deserowych liczy się również ręczny zbiór. Truskawka jest bowiem jednym z najbardziej delikatnych owoców i nawet niewielkie uszkodzenie może skrócić jej trwałość.
Nie bez znaczenia pozostaje także sytuacja na europejskim rynku. Hiszpania, która jest jednym z największych dostawców truskawek do Europy, odnotowywała w ostatnich sezonach problemy związane z pogodą i wahaniami plonów. Gdy importowanych owoców jest mniej, ceny krajowych truskawek zwykle utrzymują się na wyższym poziomie.
Bomba witaminowa
Dietetycy przypominają, że truskawki są nie tylko smaczne, ale również bardzo zdrowe. W 100 gramach znajduje się zaledwie około 30–35 kalorii, za to spora dawka witaminy C. Porcja truskawek może pokryć dzienne zapotrzebowanie organizmu na tę witaminę. Owoce zawierają również błonnik, potas, mangan oraz cenne związki przeciwutleniające wspierające ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym.
– To jeden z najbardziej niedocenianych superfoods dostępnych praktycznie na wyciągnięcie ręki – podkreślają dietetycy. Regularne spożywanie truskawek może wspierać pracę układu krążenia, pomagać w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu i dostarczać organizmowi cennych antyoksydantów.
Smak dzieciństwa
W Tychach zainteresowanie truskawkami wyraźnie rośnie wraz z każdym cieplejszym dniem. Sprzedawcy przyznają, że największy ruch przypada na weekendy, kiedy mieszkańcy kupują owoce na rodzinne spotkania i domowe wypieki.
– Ten zapach, to zapach lata – mówi nam jedna z kupujących na miejskim targowisku. – Dzisiaj kupuję dwa kilogramy, bo przyjeżdża wnuczka. Zrobię koktajl i upiekę ciasto. Ceny nie są jeszcze najniższe, ale trudno się oprzeć, kiedy widzi się takie owoce – dodaje.
I trudno się nie zgodzić. Choć astronomiczne lato rozpocznie się dopiero za kilka tygodni, dla wielu mieszkańców jego prawdziwym początkiem pozostaje moment, gdy na straganach pojawiają się koszyki pełne czerwonych, pachnących truskawek.

