Tyszanie niepokonani, ale niedosyt pozostał

0
397
Bracia Jacek i Kuba Targiel. Fot. MOSM.

Na gali KBN Silesia Boxing Night w Świętochłowicach swoje kolejne walki na zawodowym ringu stoczyli bracia Targielowie – Jacek i Jakub. Choć obaj Tyszanie pozostają niepokonani, to kolejne, trzecie zwycięstwo dopisał do swojego rekordu jedynie Jacek. Walka Jakuba z Yilberem Fabianem Trujillo Herrerą zakończyła się remisem.

Na gali, która odbyła się w Świętochłowicach, Jacek skrzyżował rękawice z legitymującym się takim samym bilansem zwycięstw, ale dużo bardziej doświadczonym Sylwestrem Ziębą. Oprócz wygranych rywal Tyszanina miał przed walką stoczonych aż o 12 pojedynków więcej – wszystkie zakończone porażkami. Na dystansie czterech rund wychowanek MOSM Tychy był jednak wyraźnie lepszy, kontrolował przebieg walki i zwyciężył jednogłośną decyzją sędziów. Na kartach punktowych wygrał każdą z rund, dzięki czemu po końcowym gongu nikt – łącznie z rywalem Targiela – nie miał wątpliwości, kto był lepszy.

Mniej powodów do zadowolenia miał Jakub Targiel. Tyszanin świetnie wszedł w pojedynek z Kolumbijczykiem, z którym jego brat Jacek wygrał na punkty w swoim zawodowym debiucie. Pewnie wygrał pierwszą rundę, ale z każdą kolejną zdawał się być coraz bardziej zmęczony i mniej skoncentrowany. Jakub skupiał się przede wszystkim na ofensywie, zapominając momentami o defensywie i przyjmując coraz większą liczbę ciosów. Po zakończeniu pojedynku na trybunach zapanowała niepewność. Obaj pięściarze podnosili ręce w geście zwycięstwa, ale ostatecznie sędziowie nie wskazali lepszego. Jeden z arbitrów punktował na korzyść Targiela, jednak dwaj pozostali ocenili walkę remisowo. Pojedynek zakończył się więc remisem większościowym.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj