Obchody rozpoczęły się w południe uroczystą mszą świętą w intencji Ojczyzny, odprawioną w Bazylice Mniejszej pw. św. Marii Magdaleny w Tychach. Nabożeństwo miało podniosłą oprawę muzyczną dzięki występowi Tyskiego Chóru Mieszanego Presto Cantabile pod dyrekcją Natalii Łukaszewicz-Charabin. Uczestnicy mogli podkreślić patriotyczny charakter wydarzenia dzięki rozdawanym przez organizatorów biało-czerwonym akcentom, takim jak kokardy i chorągiewki.
Po zakończeniu liturgii uczestnicy wzięli udział w uroczystym przemarszu w kierunku Placu Wolności. Kolumnę poprowadziła Orkiestra Dęta „Piast”. Główna część obchodów odbyła się przy Pomnik Powstańca Śląskiego, gdzie zgromadzili się mieszkańcy, przedstawiciele władz oraz lokalnych instytucji. Uroczystości miały wymiar patriotyczny i nawiązywały zarówno do znaczenia Konstytucji 3 maja, jak i do regionalnej historii. Szczególnym akcentem było odniesienie do 105. rocznicy wybuchu III powstania śląskiego, którego kontekst przybliżono podczas wystąpienia przedstawicielki Muzeum Miejskiego – Agaty Berger-Połomskiej.
Tegoroczne obchody zgromadziły wielu Tyszan i miały nie tylko oficjalny, ale także wspólnotowy charakter. Były okazją do wspólnego przeżywania ważnego święta państwowego, refleksji nad historią oraz podkreślenia lokalnej tożsamości i pamięci o wydarzeniach, które ukształtowały region. W uroczystościach udział wzięli m.in. prezydent Tychów Maciej Gramatyka, senator RP Andrzej Dziuba, Wiceminister ds. Cyfryzacji Michał Gramatyka, radni miasta Tychy, przedstawiciele tyskich placówek oświatowych, instytucji, zaproszeni goście oraz mieszkańcy.





































Wtedy dla przeciętnego Polaka czyli chłopa nic się nie zmieniło i nie miało zamiaru się zmienić po prostu dalej byłoby niewolnictwo i pańszczyzna…. Te reformy nic nie dały za 4 lata Polska zniknie na 123 lata i tyle po tym święcie…dalej panowałaby szlachta i król a właściwie „królik”bo to okazał się kochanek Katarzyny a duchowieństwo dalej miałoby swoje majątki i niewolników w postaci chłopstwa czyli włościan.
To święto gruntowało dalej stary układ a te gadki szmatki o „dla Polaków piękny raj”to jak chwalenie sanacji w której panowała nędza.
Uroczystosc, swieto…. Wszyscy tam sie smuca. Moglibysmy sobie darowac w Polsce z tymi wszystkimi swietami i uroczystosciami, nie wiem czemu to ma sluzyc?