Mistrzowski skład GKS Tychy przechodzi istotne zmiany przed kolejnym sezonem. Klub żegna się z kilkoma zawodnikami, ale też zabezpiecza przyszłość, przedłużając kontrakt z jednym z kluczowych ogniw ofensywy.
Z drużyną rozstaje się między innymi Ēriks Vītols, który dołączył do zespołu pod koniec ubiegłego roku i szybko wywalczył miejsce między słupkami. Łotewski bramkarz rozegrał jedenaście spotkań i miał także okazję znaleźć się w kadrze swojego kraju na Igrzyskach Olimpijskich.
– Chcielibyśmy bardzo podziękować Eriksowi za jego wzorową postawę i pomoc Klubowi w osiągnięciu celów sportowych. Od początku swojego pobytu w Tychach dawał drużynie wiele wsparcia i jakości. Pomimo, że w Klubie był tylko cztery miesiące zapamiętamy go na długo. Wszystkiego najlepszego w dalszej hokejowej karierze i życiu osobistym, Ēriks – zaznacza Jarosław Rzeszutko, dyrektor sportowy GKS Tychy.
Po jedenastu latach klub opuszcza także Kamil Lewartowski – wychowanek MOSM Tychy. Bramkarz rozegrał 119 spotkań ligowych, pięciokrotnie sięgał po mistrzostwo Polski i tyle samo razy zdobywał Puchar Polski, reprezentując klub również na arenie międzynarodowej.
– Kamil to historia GKS-u Tychy. Pięciokrotny Mistrz Polski, zdobywca Pucharów i Superpucharów Polski. Niesamowicie pozytywna i ważna postać w drużynie. Na pewno długo będziemy o nim wszyscy pamiętali. Bardzo chcielibyśmy mu podziękować za te wszystkie lata, za wszystkie trofea i trud włożony podczas gry w Trójkolorowych barwach. Wszystkiego Najlepszego Kamil i do zobaczenia na Stadionie Zimowym – podkreśla Jarosław Rzeszutko.
Z zespołem żegna się również Mateusz Ubowski, który przeszedł drogę od młodzieżowych struktur do pierwszej drużyny. W ciągu siedmiu lat rozegrał 222 mecze, zdobył 18 bramek i zanotował 21 asyst, dokładając do tego trzy mistrzostwa Polski i trzy Puchary Polski.
– Mateusz jest wychowankiem tyskiego hokeja i z roku na rok stawał się coraz lepszym i pewniejszym zawodnikiem co zaowocowało powołaniem do Reprezentacji Polski. Niestety w ostatnim sezonie nie miał tylu okazji do gry co wcześniej, dlatego podjęliśmy decyzję, że najlepsza dla Mateusza będzie regularna gra w innym klubie i odbudowanie swojej pozycji w polskim hokeju. Dziękujemy za wszystko i wierzymy, że jeszcze kiedyś się spotkamy. Do zobaczenia „Ubo” – zaznacza Jarosław Rzeszutko.
Także Hannu Kuru odchodzi z GKS-u i przenosi się do TPS Turku, którego jest wychowankiem. Był najlepiej punktującym zawodnikiem sezonu zasadniczego i kluczowym elementem w układance Pekki Tirkkonena. W Tychach spędził zaledwie sezon, ale zapamiętamy zostanie na bardzo długo. W ubiegłym sezonie rozegrał w sumie 51. spotkań. Zdobył w nich 21. bramek i zanotował aż 45. asyst.
– Dziękujemy Hannu za mistrzowski sezon w naszych barwach. Hannu od początku swojego pobytu w Tychach z miejsca stał się jednym z liderów. Drużyna zawsze mogła na niego liczyć w najważniejszych momentach, takich jak Superpuchar Polski, CHL czy play-off. Na pewno będzie nam go brakowało. Teraz życzymy mu dużo zdrowia i szczęścia w barwach rodzinnego TPS. Do zobaczenia Hannu! – dodaje Jarosław Rzeszutko, dyrektor sportowy Mistrzów Polski.
Jednocześnie klub zadbał o ciągłość składu, przedłużając kontrakt z Joelem Kerkkänenem. Fiński skrzydłowy, który dołączył do zespołu w trakcie sezonu, błyskawicznie stał się jego ważnym ogniwem. W 32 spotkaniach zdobył jedenaście bramek i zanotował dwadzieścia asyst, a jego nowa umowa będzie obowiązywać do 30 kwietnia 2027 roku.
– Joel dołączył do nas w trudnym okresie i praktycznie od początku stał się ważną postacią w naszej drużynie. Bardzo dobrze wkomponował się w atak z Hannu i Rasmusem. Wierzymy, że w kolejnym sezonie utrzyma swoją produktywność i zaliczy udany debiut w rozgrywkach CHL – podkreśla Jarosław Rzeszutko.

