Spontaniczna akcja „Tyszanie Łukaszowi” pokazała, jak wielką siłę ma lokalna wspólnota. W dniu pogrzebu tragicznie zmarłego posła na Sejm RP Łukasza Litewki mieszkańcy Tychów licznie odpowiedzieli na apel rodziny, by w ramach pożegnania wykonać dowolny gest dobrej woli. Na parkingu przy centrum handlowym Skałka przez kilka godzin trwała intensywna zbiórka darów dla podopiecznych fundacji Przystań Ocalenie.
Efekt przerósł oczekiwania organizatorów – zebrano kilkaset kilogramów karmy, warzyw i owoców, a także leki weterynaryjne i środki higieniczne.
– To był odruch serca – mówił jeden z inicjatorów, Adam Rak. Jak podkreślił, choć nigdy nie spotkał Litewki osobiście, jego działalność i wartości były mu bliskie – jak milionom Polaków, pogrążonym tego dnia w zadumie.
Akcja miała nie tylko wymiar pomocowy, ale też symboliczny. Tyszanie w prosty sposób oddali hołd człowiekowi, który przez lata angażował się w pomoc najsłabszym – zarówno ludziom, jak i zwierzętom. „Dziękujemy, Łukasz” – to zdanie powtarzało się najczęściej.


