Hokeiści GKS Tychy dołączyli do ogólnopolskiej akcji charytatywnej, która w ostatnich dniach zyskała ogromny rozgłos. Influencer Łatwogang przez dziewięć dni prowadził transmisję na żywo, w czasie której słuchał piosenki Ciągle tutaj jestem (diss na raka), zachęcając do wpłat na zbiórkę na rzecz podopiecznych fundacji Cancer Fighters, wspierającej dzieci chore na raka. Transmisja, zwłaszcza w ostatnich dwóch dniach, nabrała ogromnego tempa, angażując wielu artystów, twórców internetowych i przede wszystkim – zwykłych ludzi, dzięki którym przekroczono barierę 251 milionów złotych zebranych na cele charytatywne.
Tyszanie – świeżo upieczeni mistrzowie Polski – weszli do gry z charakterystycznym przytupem. Klub wystawił na licytację wyjątkowy zestaw: złoty medal za sezon 2025/2026, mistrzowskie gadżety oraz oryginalną koszulkę meczową z rozgrywek CHL.
Dodatkową motywacją były zapowiedzi samych zawodników. Kapitan drużyny, Filip Komorski, zadeklarował, że przy przekroczeniu określonej kwoty osobiście wręczy zwycięzcom wylicytowane pakiety. Jeszcze większe poruszenie wywołała obietnica bramkarza Tomáša Fučíka – jeśli suma przekroczy 12 tysięcy złotych, zgoli włosy na łyso.
Słowa dotrzymano. Fučík oddał się w ręce klubowego kolegi. Za maszynkę chwycił bowiem Mateusz Bryk, który – z przymrużeniem oka – jako zawodnik od lat „wierny” krótkiej fryzurze, uchodzi za prawdziwego specjalistę w tej dziedzinie. Cała akcja została uwieczniona na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych Trójkolorowych.
Co więcej, finał przyniósł jeszcze jedną niespodziankę – zamiast jednego zwycięzcy, klub zdecydował się nagrodzić dwie osoby identycznymi pakietami. Dzięki temu na konto zbiórki trafiło łącznie ponad 25 tysięcy złotych.

