Odsłonięcie pierwszego Terminka

1
2020

Przed salonem fryzjerskim PRATO przy ulicy Kościuszki, którego początki sięgają lat 70. ubiegłego wieku, odsłonięto pierwszego Terminka – odlaną z brązu niewielką postać chłopca, będąca symbolem wieloletniej rzemieślniczej historii zakładu oraz rodziny, która prowadzi go od kilku pokoleń.

Terminek to postać wymyślona przez Cech Rzemiosł i Przedsiębiorczości w Tychach. Śladem wrocławskich krasnali czy katowickich beboków ma ożywiać miejską przestrzeń. Jego zadaniem jest przypominanie o rzemieślniczych tradycjach, znaczeniu rzemiosła w czasach dynamicznie postępujących zmian gospodarczych oraz opowiadać o ewolucji zawodów rzemieślniczych. – Terminki będą znajdowały się przed najstarszymi i najlepszymi zakładami rzemieślniczymi w Tychach. Dlaczego Terminek? U nas, wśród rzemieślników, terminuje się, czyli odbywa praktyki i uczy zawodu – wyjaśniał podczas uroczystego odsłonięcia starszy cechu Karol Jakubek. – Kiedyś ulica Kościuszki była najdłuższą i najważniejszą ulicą w Tychach. Wiąże się z nią wiele historii związanych z tyskim rzemiosłem, mogłaby się się nawet nazywać ulicą Rzemieślniczą – proponował z przymrużeniem oka starszy cechu.

Obecnie zakład fryzjerski, przy którym odsłonięto Terminka, prowadzi pani Karina Wybraniec-Maszynkiewicz. – Ja prowadzę zakład od nieco ponad 30 lat. Wcześniej prowadził go mój ojciec, a dziadek także był fryzjerem. Jest to nasza rodzinna rzemieślnicza tradycja od pokoleń – z dumą opowiadała pani Karina. – Rzemiosło to dla mnie coś zdecydowanie więcej niż zawód. To jest tradycja, pasja i zaangażowanie – dodała.

W wydarzeniu udział wziął także m.in. prezydent Tychów Maciej Gramatyka. – Ta część Tychów od zawsze kojarzyła mi się z rzemiosłem. Historyczne zakłady rzemieślnicze, Cech Rzemiosł i Przedsiębiorczości, rodzinne firmy, z których bardzo wielu mieszkańców korzystało przez długie lata i z których korzysta do dziś. Cieszę się, że takie miejsca cały czas istnieją. Rozwijają się, dopasowują się do dzisiejszych realiów, a jednocześnie nie zatracają swojej tożsamości. Dziękuję także za tą inicjatywę, która promuje rzemiosło i pokazuje młodym ludziom, że posiadanie fachu w ręku jest niezmiennie ogromnym atutem i powodem do dumy – powiedział podczas odsłonięcia prezydent.

Był to pierwszy Terminek, który znalazł swoje miejsce w miejskiej przestrzeni. W rękach tyskich rzemieślników jest już kolejnych pięć rzeźb, a w przyszłości będą powstawać kolejne.

1 KOMENTARZ

  1. Zakład fryzjerski rodzinny Pisarzowskich – strzygłem się tam jako 2-latek w latach 50 ubiegłego wieku. Funkcjonował w Tychach na ul. Sienkiewicza. Następnie na ul. Kościuszki gdzie dojeżdżałem na strzyżenie do roku 2023. Nie wiem czy jeszcze jest prowadzony przez rodzinę Pisarzowskich.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.