Przełamanie, na które w Tychach czekano bardzo długo. GKS Tychy pokonał na wyjeździe Pogoń Siedlce 1:0 i przerwał fatalną serię meczów bez zwycięstwa, która trwała od wielu miesięcy i przekroczyła już dwadzieścia spotkań.
Pierwsza połowa niedzielnego meczu była wyrównana i zachowawcza. Obie drużyny miały problemy z kreowaniem klarownych sytuacji, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Po przerwie więcej konkretów pokazali tyszanie i to oni zdobyli – jak się później okazało – jedynego gola spotkania.
W końcówce gospodarze ruszyli do odrabiania strat, jednak defensywa GKS-u zachowała koncentrację i nie dopuściła do wyrównania. Skromne 1:0 wystarczyło, by zgarnąć komplet punktów i wreszcie zakończyć trwający od miesięcy kryzys wyników.
Nie zmienia to jednak ogólnego położenia zespołu. Mimo przełamania sytuacja GKS Tychy w tabeli pozostaje bardzo trudna, a drużyna wciąż znajduje się w dolnych rejonach i musi odrabiać straty do bezpiecznych pozycji.
To zwycięstwo może być impulsem, ale na razie jest przede wszystkim długo wyczekiwanym oddechem – pierwszym od bardzo dawna.

