To nie jest zbiórka „na samochód”. To walka o coś znacznie więcej – o niezależność, o oddech dla rodzin i o możliwość wyjścia z domu dla tych, którzy bez wsparcia zostają w czterech ścianach. Tyski Ośrodek Rehabilitacyjno–Edukacyjno–Wychowawczy, prowadzony przez PSONI, od ponad 34 lat wspiera dzieci i młodzież z niepełnosprawnościami. Z czasem wyrósł z tego system pomocy, który obejmuje całe życie – od wczesnej interwencji, przez edukację i terapię, aż po dorosłość.
Świetlica Terapeutyczna oraz projekt „Rehabilitacja 25 plus” przeznaczone są dla dorosłych, którzy zakończyli edukację, ale ze względu na swoją wieloraką niepełnosprawność nie znaleźli miejsca w warsztatach terapii zajęciowej ani innych ośrodkach. „Rehabilitacja 25 plus” jest szczególnie wymagająca – zarówno pod względem opieki, jak i codziennego funkcjonowania.
Placówka działa od rana do wczesnego popołudnia, jednak znaczenie tych kilku godzin trudno przecenić. Dla wielu rodzin to jedyny moment, w którym mogą zająć się własnymi sprawami, zadbać o zdrowie lub po prostu odpocząć.
– Zdarza się, że rodzice naszych podopiecznych mają po 60, 70 lat, często sami są schorowani. Opieka nad dorosłym dzieckiem trwa 24 godziny na dobę. To, że ono jest u nas przez kilka godzin, daje im chwilę oddechu – zaznacza Iwona Głuchowska, przewodnicząca zarządu.
W praktyce funkcjonowanie placówki w dużej mierze uzależnione jest jednak od transportu. I właśnie tutaj pojawia się największy problem.
Coś więcej niż bus
Obecnie ośrodek dysponuje samochodem przystosowanym do przewozu osób z niepełnosprawnościami. Niestety, mimo ogromnego zaangażowania rodzin podopiecznych, brakuje środków na pokrycie kosztów regularnych przejazdów.
– To nie jest tylko przejazd. To jest możliwość bycia tutaj – w miejscu, gdzie jest terapia, rehabilitacja, gdzie coś się dzieje, gdzie są inni ludzie, opieka i empatia – podkreśla Iwona Głuchowska.
Brak możliwości korzystania z tego środka transportu przekładałby się nie tylko na logistykę rodzin, ale także na jakość życia podopiecznych. Ograniczenie możliwości organizowania wspólnych wyjazdów, utrudnia integrację i sprawia, że część osób musi rezygnować z udziału w zajęciach.
Sytuacja szczególnie komplikuje się w okresie zimowym, kiedy nawet samo wyjście z domu staje się dużym wyzwaniem.
– Zimą często okazuje się, że podopieczni nie są w stanie samodzielnie wyjść z domu, dojść do samochodu czy bezpiecznie się przemieścić. Dla wielu rodzin to bariera nie do pokonania – mówi Iwona Głuchowska.
Potrzebna pomoc
Dla samych uczestników każdy wyjazd z ośrodka, nawet na krótki spacer, ma przy tym ogromne znaczenie emocjonalne.
– Oni to przeżywają. Przygotowują się, cieszą się, pakują swoje rzeczy. To daje im poczucie samodzielności i uczestnictwa w życiu społecznym – mówi Iwona Głuchowska. – Nie da się im wytłumaczyć, dlaczego jednego dnia mogą przyjechać, a innego nie, tylko dlatego, że zabrakło na przejazd.
To właśnie dlatego pojawiła się inicjatywa rodziców – internetowa zrzutka. Roczny koszt utrzymania busa i regularnych przejazdów oszacowano na 30 tysięcy złotych.
– Każda wpłata ma znaczenie. Nawet niewielka. Im więcej osób się zaangażuje, tym szybciej uda się osiągnąć cel – podkreśla Iwona Głuchowska. – Za nami świąteczny weekend, a to czas, kiedy się zatrzymujemy, poddajemy refleksji. Być może ktoś z czytelników zechce dołożyć swoją cegiełkę.
Miasto pełne empatii
W działania pomocowe włącza się również lokalna społeczność – szkoły, wolontariusze, mieszkańcy. Organizowane są kiermasze, zbiórki, akcje charytatywne.
– Ludzie naprawdę chcą pomagać. Przychodzą, angażują się, nie boją się kontaktu z naszymi podopiecznymi. To jest bardzo budujące – podkreśla Iwona Głuchowska.
Finalizacja zbiórki pozwoli na sprawniejszy dowóz uczestników, umożliwi organizację wspólnych wyjazdów, a przede wszystkim odciąży rodziny, dla których każdy dzień bywa logistycznym i fizycznym wyzwaniem.
Bus lada moment będzie oklejony żyrafami, czyli oficjalną maskotką placówki. W ten sposób będzie symbolicznie przypominał mieszkańcom, że za tymi kolorowymi grafikami kryją się konkretne historie i realne potrzeby. Bo w tym przypadku transport nie oznacza jedynie przemieszczania się z punktu A do punktu B. Oznacza możliwość uczestniczenia w życiu.
Zrzutkę wesprzeć można pod linkiem https://zrzutka.pl/pefjnc

