Szyte na miarę pasji

0
100
Jeden ze strojów, który powstał w tyskiej pracowni. / fot. arc. pryw.

Na łamach tygodnika „Twoje Tychy” pojawiła się niedawno nowa kolumna – „Poznaj tyskich rzemieślników”. Publikujemy w niej historie ludzi związanych z Cechem Rzemiosł i Przedsiębiorczości w Tychach. Czas na kolejną opowieść.

W świecie zdominowanym przez sieciówki i masową produkcję, coraz trudniej znaleźć miejsca, w których ubranie powstaje od podstaw – z myślą o konkretnym człowieku, jego sylwetce i potrzebach. W Tychach mamy szczęście – takim miejscem jest Pracownia Projektowo-Krawiecka przy ul. Jedności 21, prowadzona przez Annę Niewiarę. To przestrzeń, w której rzemiosło spotyka się z pasją, a doświadczenie z indywidualnym podejściem do klienta.

Pracownia w ubiegłym roku świętowała swoje 20-lecie, ale historia zaczęła się znacznie wcześniej – jeszcze w dzieciństwie, kiedy pierwsze próby tworzenia ubrań były bardziej zabawą niż planem na życie. Z czasem jednak ta naturalna potrzeba przerodziła się w świadomą drogę zawodową.

Od zabawy do świadomego wyboru

Jak wspomina właścicielka pracowni, już od najmłodszych lat przerabiała ubrania i eksperymentowała z formą. Choć w rodzinie nie było zawodowej krawcowej ani podobnych tradycji, ważną rolę odegrał domowy przykład. W realiach dawnych lat, gdy dostęp do ubrań był ograniczony, wiele kobiet potrafiło szyć i naprawiać odzież – tak było również w jej domu. To właśnie wtedy pojawiło się pierwsze zainteresowanie, które z czasem przerodziło się w zawód.

– W latach 80. nie było niczego, więc mama szyła. Potrafiła zrobić piżamki, coś naprawić. Jak każda kobieta wtedy, była bardzo zaradna – wspomina Anna.

Kolejne etapy były już konsekwencją tej decyzji: zawodowa szkoła krawiecka – tyski Browarnik, później technikum, a następnie studia związane z projektowaniem odzieży w Krakowie oraz edukacja na Akademii Sztuk Pięknych. Zdobyte doświadczenie i wiedza pozwoliły stworzyć własne miejsce na mapie miasta – pracownię, która w ubiegłym roku świętowała 20-lecie działalności. Dziś to nie jednoosobowy zakład, lecz zespół aż czterech osób.

Realia XXI wieku

Współczesne krawiectwo musi odnaleźć się w realiach rynku zdominowanego przez masową produkcję. Mimo to – jak zaznacza Anna Niewiara – wciąż istnieje grupa klientów, którzy szukają czegoś więcej niż gotowego produktu z wieszaka.

– Jest grupa ludzi, która bardzo ceni rzeczy szyte na miarę – dopasowane, z dobrej tkaniny, unikatowe – podkreśla tyska krawcowa. – Mamy też dużo pracy przy poprawkach odzieży z sieciówek. Klienci kupują, a potem trzeba dopasować do sylwetki – wyjaśnia.

Klienci przynoszą ubrania do skrócenia, zwężenia czy dopasowania – i to właśnie pokazuje, że mimo dostępności taniej mody, potrzeba indywidualnego dopasowania nie znika.

Na każdą okazję

Zakres działalności pracowni jest szeroki. Oprócz szycia miarowego odzieży powstają tu także stroje i kostiumy taneczne, sukienki komunijne oraz elementy odzieży liturgicznej. To różnorodność, która sprawia, że każdy dzień wygląda inaczej, a praca nie staje się rutyną.

Dla właścicielki pracowni krawiectwo to nie tylko zawód, ale przede wszystkim pasja. Podkreśla, że lubi swoją pracę i dobrze czuje się w miejscu, które stworzyła. Jednocześnie nie ma złudzeń – zawód krawcowej staje się coraz rzadszy.

– Coraz mniej jest krawcowych, podobnie jak zegarmistrzów czy złotników. A przecież ludzie cały czas potrzebują coś zwęzić, skrócić, dopasować, zreperować – mówi.

Rzemiosło powoli staje się niszą, mimo że zapotrzebowanie na tego typu usługi wciąż istnieje, a nawet rośnie.

Nie tylko na papierze

Ważnym wsparciem dla lokalnych rzemieślników pozostaje Cech Rzemiosł i Przedsiębiorczości w Tychach, z którym Anna Niewiara związana jest od wielu lat. Jak podkreśla, działalność Cechu – szkolenia, spotkania i inicjatywy miejskie – realnie wpływają na integrację środowiska i rozwój branży. To nie tylko dokument,

Mimo zmieniającego się świata i wyzwań, jakie niesie współczesny rynek, właścicielka pracowni nie planuje zmian. Jak sama mówi – dopóki zdrowie pozwoli, będzie prowadzić swoje miejsce dalej. Bo choć moda się zmienia, a tempo życia przyspiesza, rzemiosło wciąż pozostaje odpowiedzią na potrzebę jakości, trwałości i indywidualnego podejścia – wartości, które trudno zastąpić masową produkcją.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj