Po wielu miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją do gry wraca Arkadiusz Milik. Napastnik Juventusu znalazł się w kadrze meczowej na spotkanie z Udinese i jeśli trener zdecyduje się dać mu szansę, może pojawić się na boisku po raz pierwszy od niemal dwóch lat. Dla polskiego piłkarza to ważny moment po długiej walce o powrót do pełnej sprawności.
Dziś wieczorem Juventus czeka wyjazdowy mecz z Udinese w ramach rozgrywek Serie A. Dla „Starej Damy” spotkanie ma duże znaczenie w kontekście walki o miejsca premiowane grą w Lidze Mistrzów. W ostatnich tygodniach drużyna odzyskała rytm, a zwycięstwo z Pisą w poprzedniej kolejce pozwoliło utrzymać się w czołówce tabeli. Tym razem drużyna z Turynu spróbuje potwierdzić dobrą formę na stadionie w Udine.
Najwięcej emocji wśród kibiców nad Wisłą wzbudza jednak powrót Arkadiusza Milika. Polski napastnik ostatni raz wystąpił w barwach Juventusu 25 maja 2024 roku. Od tego czasu zmagał się z problemami zdrowotnymi i przez wiele miesięcy pozostawał poza grą. Teraz wreszcie wrócił do dyspozycji trenera i ponownie znalazł się wśród zawodników powołanych na mecz.
Sytuacja kadrowa w ataku Juventusu sprawia, że jego obecność w kadrze jest tym bardziej istotna. W spotkaniu z Udinese nie wystąpi bowiem Dusan Vlahović. Serbski napastnik wciąż dochodzi do siebie po kontuzji i choć wrócił już częściowo do treningów z drużyną, sztab medyczny zdecydował, że potrzebuje jeszcze trochę czasu. Jego powrót do gry został odłożony przynajmniej o tydzień.
Powrót Milika wywołał duże poruszenie wśród kibiców Juventusu. W mediach społecznościowych nie zabrakło zarówno żartów, jak i entuzjastycznych komentarzy. Niektórzy żartowali, że napastnik został „rozmrożony”, inni porównywali jego powrót do wejścia na ring legendarnego wrestlera Undertakera. Pojawiały się też wpisy pełne niedowierzania – wielu fanów pytało żartobliwie: „Czy ja dobrze widzę? Numer 14 naprawdę wrócił?”.
Obok humorystycznych komentarzy pojawiły się również bardziej merytoryczne opinie. Część kibiców podkreśla, że jeśli Milik wróci do formy sprzed kontuzji, może okazać się ważnym elementem drużyny w końcówce sezonu. Nie brakuje też nadziei, że polski napastnik pomoże Juventusowi w walce o miejsce w Lidze Mistrzów.

