Jej obrazy zatrzymują na dłużej

0
304
fot. Barbara Marzec

W poniedziałek, 9 marca w Spółdzielczym Domu Kultury „Tęcza” odbył się wernisaż wystawy malarstwa i rysunku Samiry Manasar. Był to wyjątkowy i bardzo emocjonalny wieczór – w sali zgromadzili się bliscy artystki, jej znajomi i przyjaciele, a także tyscy miłośnicy sztuki, którzy przyszli zobaczyć prace młodej twórczyni. Wystawę można oglądać do 3 kwietnia, a wstęp jest wolny.

Podczas otwarcia podkreślano wrażliwość i dojrzałość artystyczną autorki. Jedna z przedstawicielek domu kultury zwróciła uwagę, że w swoich pracach Samira potrafi uchwycić to, co ulotne i nieoczywiste.

– Dzięki umiejętności operowania kreską i pędzlem artystka przekazuje to, co często pozostaje niedostrzegalne na pierwszy rzut oka. To obrazy, przy których warto się zatrzymać i pozwolić sobie na chwilę uważnego patrzenia – podkreślono podczas wernisażu.

Dla samej Samiry był to bardzo ważny moment. Artystka podziękowała wszystkim za obecność i wsparcie w tym szczególnym dniu. Nie zabrakło wzruszeń – dumni rodzice nie kryli łez, a wokół było wiele szczerych uśmiechów i gratulacji.

Samira Manasar jest tegoroczną maturzystką i uczennicą I Liceum Ogólnokształcącego im. Leona Kruczkowskiego w Tychach. Jej najbliższym celem jest dostanie się na Akademię Sztuk Pięknych, gdzie chce rozwijać swój talent i w pełni rozkwitnąć jako artystka.

Jak przyznała w rozmowie, jej początki wcale nie zapowiadały artystycznej drogi. W przedszkolu nie była dzieckiem, które cierpliwie wypełnia kolorowanki.

– Często wyjeżdżałam za linie, szybko się nudziłam i trudno było mi usiedzieć w miejscu – wspomina z uśmiechem.

Być może jednak był to przejaw jej niepokornej, twórczej natury, która nie mieściła się w gotowych schematach. Dopiero pod koniec przedszkola odkryła, jak wielką radość daje jej rysowanie. Od dziecka miała też bardzo rozwiniętą wyobraźnię – tworzyła ilustracje, scenki sytuacyjne i rysunki w kreskówkowym stylu.

W 2016 roku, mając zaledwie osiem lat, zaczęła uczęszczać na zajęcia plastyczne. Od tamtej pory sztuka stała się stałym elementem jej życia. Dziś intensywnie przygotowuje się do egzaminów na Akademię Sztuk Pięknych i pracuje nad swoim portfolio.

Część prac prezentowanych na wystawie to właśnie realizacje przygotowywane na potrzeby rekrutacji – m.in. studium postaci czy martwa natura. Jak podkreśla artystka, nawet realizm może być fascynujący, jeśli spojrzy się na rzeczywistość z dużą uważnością.

– Wtedy zaczyna się dostrzegać wszystkie niuanse: światło, cień, drobne detale. To one sprawiają, że zwykłe przedmioty stają się interesujące – mówi Tyszanka.

Na wystawie można zobaczyć również starsze prace Samiry, które pokazują, jak bardzo rozwinął się jej warsztat na przestrzeni lat. Dziś młoda artystka skupia się przede wszystkim na dalszej edukacji i doskonaleniu umiejętności.

Jak tłumaczy, podczas egzaminów na ASP ocenianych jest wiele elementów: sposób operowania bryłą, umiejętność interpretowania rzeczywistości oraz to, jak artysta potrafi przenieść ją na papier czy płótno.

Poza realistycznymi pracami, Samira lubi także tworzyć organiczne, autorskie formy i wzory inspirowane wyobraźnią. W pracach z kolorem stara się z kolei przekazać własny sposób odczuwania rzeczywistości, nawet jeśli przedstawiona forma jest z pozoru prosta, jak w przypadku martwej natury.

Wystawę prac Samiry Manasar w SDK „Tęcza” można oglądać do 3 kwietnia. To dobra okazja, by zobaczyć twórczość młodej artystki, która stoi dopiero na początku swojej drogi, ale już dziś pokazuje dużą wrażliwość i dojrzałość w patrzeniu na świat.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj