Pewny awans do półfinału

0
169
fot. Tomasz Gonsior

Hokeiści GKS-u Tychy w efektownym stylu przypieczętowali awans do półfinału fazy play-off, pokonując przed własną publicznością JKH GKS Jastrzębie 5:2. Wygrana w piątym starciu pozwoliła Tyszanom zamknąć całą serię wynikiem 4:1.

Od pierwszego rzucenia krążka gospodarze narzucili rywalom wysokie tempo, co przyniosło skutek już w 2. minucie spotkania. Wówczas po mocnym uderzeniu Viinikainena spod linii niebieskiej, Alan Łyszczarczyk zachował najwięcej sprytu pod bramką i skuteczną dobitką otworzył wynik. Tyszanie dominowali nie tylko w ofensywie, ale również w strefie neutralnej, gdzie skutecznie rozbijali próby budowania akcji przez gości. Potwierdzeniem tej przewagi było trafienie Valterriego Kakkonena w 11. minucie, który precyzyjnym strzałem w krótki róg podwyższył prowadzenie.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie – już w 21. minucie Filip Komorski wykorzystał znakomite podanie Dominika Pasia i umieścił krążek w siatce. Choć w 25. minucie Jastrzębianie zdołali odpowiedzieć kontaktowym golem Patryka Hanzla, który zaskoczył bramkarza Vitolsa strzałem spod bandy, radość gości trwała krótko. Zaledwie dwie minuty później mistrzowie Polski wyprowadzili dwa błyskawiczne ciosy; najpierw na listę strzelców wpisał się Rasmus Heljanko, a chwilę po nim Dominik Paś, ustalając wynik na 5:1. Te bramki praktycznie rozstrzygnęły losy rywalizacji, obnażając bezradność defensywy Jastrzębia wobec dynamicznych ataków gospodarzy.

W 31. minucie doszło do incydentu z udziałem Macieja Urbanowicza, który za brutalny atak kijem trzymanym oburącz oraz niesportowe zachowanie został ukarany pięciominutowym wykluczeniem i automatyczną karą meczu. Choć gra w przewadze nie przyniosła Tychom kolejnych goli, pozwoliła im całkowicie kontrolować przebieg spotkania i narzucić rywalom presję psychiczną.

W ostatniej odsłonie meczu gospodarze skupili się na utrzymywaniu bezpiecznego dystansu. Jastrzębie zdołało jeszcze w 41. minucie skorygować wynik za sprawą Jakuba Onaka, jednak końcowy rezultat 5:2 nie był zagrożony nawet przez moment. Tyszanie pewnie dowieźli zwycięstwo do końcowej syreny, demonstrując wysoką skuteczność i pełną gotowość do walki o medale.


Jakub Klimek

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj