Wypożyczenie nart, łyżew czy deski snowboardowej może zakończyć się sporem o rzekome uszkodzenia sprzętu. Miejski Rzecznik Konsumentów w Tychach przypomina, że nie każda rysa oznacza odpowiedzialność klienta, a opłaty można kwestionować.
Coraz częściej zdarza się, że przy zwrocie sprzętu zimowego wypożyczalnie domagają się dodatkowych opłat – na przykład 300 zł – wskazując na powstałe uszkodzenia. Jak podkreśla Miejski Rzecznik Konsumentów w Tychach, konsumenci nie odpowiadają za zwykłe zużycie sprzętu wynikające z jego prawidłowego użytkowania.
Aby uniknąć nieporozumień, warto zadbać o odpowiednie zabezpieczenie swoich interesów już w momencie odbioru wyposażenia. Rzecznik zaleca, by dokładnie sprawdzić stan techniczny sprzętu, wykonać zdjęcia oraz wpisać do protokołu wszystkie widoczne ślady zużycia.
W sytuacji, gdy wypożyczalnia nalicza opłatę automatycznie lub obciąża klienta bez przedstawienia dowodów, konsument ma prawo zakwestionować takie działanie. Można złożyć reklamację, a w razie potrzeby skorzystać z bezpłatnej pomocy rzecznika konsumentów.
Zgodnie z obowiązującymi zasadami, klient ponosi koszty wyłącznie za rzeczywiste szkody, a nie za normalne zużycie sprzętu.

