O tym, czym jest plan ogólny i dlaczego jego przyjęcie ma realne konsekwencje dla mieszkańców, rozmawiali w „Temacie do Dyskusji” Radia Katowice wiceprezydent Tychów Aneta Luboń-Stysiak oraz dr Adam Polko z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.
Tychy należą do grona miast, które wcześnie rozpoczęły prace nad planem ogólnym – nowym, obowiązkowym dokumentem planistycznym, który musi uchwalić każda gmina. Plan ogólny jest aktem prawa miejscowego i zastępuje dotychczasowe studium, mając realny wpływ na to, gdzie i na jakich zasadach będzie można budować.
Wprowadzenie planów ogólnych ma ograniczyć chaos przestrzenny i rozlewanie się miast, które generują wysokie koszty infrastruktury. Preferowany ma być rozwój bardziej zwarty, powiązany z istniejącą infrastrukturą i transportem publicznym, z priorytetem dla ruchu pieszego i rowerowego.
Prace nad planem ogólnym w Tychach rozpoczęły się w czerwcu 2024 roku i obejmowały m.in.
- zbieranie uwag mieszkańców,
- analizy urbanistyczne
- oraz szerokie konsultacje społeczne
- szczególnie w dzielnicach obrzeżnych, gdzie pojawiało się najwięcej wątpliwości dotyczących możliwości zabudowy.
Plan został uchwalony w październiku, jednak wojewoda zakwestionował niewielką część zapisów – głównie w zakresie powierzchni biologicznie czynnej i zabudowy zagrodowej.
– Zakwestionowana przez wojewodę część planu ogólnego dotyczyła około 0,1 kilometra kwadratowego, podczas gdy powierzchnia Tychów wynosi 82 kilometry kwadratowe. To pokazuje, że w skali całego miasta była to naprawdę niewielka część dokumentu. Odczytuję to jako potwierdzenie, że plan ogólny został dobrze przygotowany, a uwagi nadzorcze miały charakter punktowy i interpretacyjny, a nie systemowy – podkreśla Aneta Luboń-Stysiak, zastępca prezydenta Tychów ds. kształtowania przestrzeni miejskiej.
Gmina Tychy rozpoczęła procedurę korekty dokumentu. Miasto przygotowało zmiany, ponownie zebrało uwagi mieszkańców i przeprowadziło kolejne konsultacje społeczne w styczniu, które już się zakończyły. Obecnie urząd analizuje wszystkie złożone uwagi i przygotowuje dokument do dalszego procedowania.
Jak podkreślano w rozmowie, Tychy znajdują się w komfortowej sytuacji, ponieważ prace nad planem ogólnym rozpoczęto wcześnie, miasto dysponuje własnym zapleczem urbanistycznym, a skala zakwestionowanych zapisów była niewielka. Dzięki temu sprawne dokończenie procedury i zachowanie ciągłości procesów planistycznych to nie problem. W innym położeniu są gminy, które dopiero rozpoczynają prace nad planem ogólnym.
Ustawodawca określił obowiązek uchwalenia dokumentu do końca czerwca bieżącego roku.

