Co by było gdyby…?

0
700

„Dlaczego na tym skrzyżowaniu organizacja ruchu wygląda właśnie w ten sposób?”, „Czy nie lepiej byłoby to zrobić inaczej?”, „To rozwiązanie nie ma sensu, wystarczy to zrobić tak”… To częste komentarze mieszkańców, które pojawiają się w mediach społecznościowych pod tematami związanymi z organizacją ruchu drogowego w mieście. Mało kto jednak wie jednak, w jaki sposób wprowadzane rozwiązania są poddawane analizie.

Podjęcie decyzji o wprowadzeniu rozwiązania, które zostanie wdrożone w przypadku organizacji ruchu w mieście, jest wyborem bardzo odpowiedzialnym. Inżynierowie ruchu zawsze za największy priorytet stawiają bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. W następnej kolejności ich zadaniem jest wdrożenie takiego rozwiązania, które będzie najbardziej optymalne pod względem płynności ruchu.

Tyscy inżynierowie w swojej codziennej pracy wspierają się analizami generowanymi przez symulator. Jest to oprogramowanie służące do modelowania, symulacji i analizy ruchu drogowego, należące do ścisłej czołówki komercyjnych programów tego typu i z którego korzystają miasta na całym świecie. – Program ma szerokie zastosowanie. Pozwala symulować ruch zarówno na pojedynczych skrzyżowaniach, jak i na całym obszarze miejskim – co jest dla nas kluczowe w kontekście systemu ITS. Choć jest to oprogramowanie bardzo zaawansowane, to jego działanie jest proste – wyjaśnia Jacek Tuchowski, naczelnik Wydziału Transportu i Zarządzania Ruchem Drogowym w Tychach.

Na czym polega działanie symulatora? – Oprogramowanie pobiera dane z naszego systemu. Są to informacje m.in. o liczbie pojazdów, kierunkach w których się poruszają oraz o działaniu sygnalizacji – kontynuuje naczelnik. – Na podstawie stanu faktycznego symulujemy zmiany, w różnych opcjach i różnych konfiguracjach, a następnie obserwujemy i zbieramy kolejne dane, jak wpłynęłyby one na organizacje ruchu. Oczywiście symulacja nie jest narzędziem, na którym w 100% opieramy podejmowanie decyzji, ale jest narzędziem bardzo pomocnym – dodaje.

Symulacja jest jednym z elementów, który realnie pozwala ocenić sytuację i sprawdzić „co by było, gdyby…”. Jak dowiadujemy się wśród pracowników wydziału, jest to zadanie bardzo czasochłonne, ale przynosi rozwiązania bez konieczności testowania ich na kierowcach i na żywym organizmie. Aktualnie trwają prace, aby program był jeszcze bardziej wydajny, a praca z nim przebiegała szybciej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj