W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia, które mieszkańcy wykonali w trakcie przycinania gałęzi lub wycinania drzew znajdujących się w osiedlowych podwórkach. Część z nich była tym faktem oburzona, inna podeszła do tematu ze zrozumieniem. Sprawdziliśmy, czy prowadzenie tych prac jest zasadne i czy powinno się je wykonywać właśnie teraz.
W czasach rosnącej świadomości ekologicznej, wycinka drzew stała się tematem delikatnym i często budzącym silne emocje społeczne. Co jednak nie oznacza, że wszystkie drzewa powinny być pozostawione same sobie. – Drzewa są wycinane i poddawane pielęgnacji z kilku powodów. Po pierwsze – wtedy, kiedy wymaga tego ich zły stan zdrowotny. Czasami drzewo jest na tyle chore, że konieczna staje się jego wycinka. Natomiast przycinanie, a czasami redukcja koron, pozwala dłużej utrzymać drzewo w dobrej kondycji – wyjaśnia Ewa Wilk z Tyskiego Zakładu Usług Komunalnych w Tychach.
To jednak nie jedyna przyczyna. – Drugim powodem są zagrożenia, jakie osłabione drzewa mogą stwarzać dla mieszkańców oraz ich mienia. Dzieje się tak m.in. wtedy, gdy istnieje ryzyko łamania się konarów drzew podczas silnych wiatrów lub gdy drzewo jest mocno przechylone i może się przewrócić. Co jednak ważne, zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, wycinka powinna podlegać nasadzeniu kompensacyjnemu, choć niekoniecznie zawsze w tym samym miejscu – dodaje.
Dlaczego prace są prowadzone właśnie teraz? – To najlepszy czas na tego typu prace. Poza okresem intensywnej wegetacji roślin oraz poza okresem lęgowym ptaków prowadzone są bez szkody dla przyrody. Dodatkowo brak liści pomaga lepiej ocenić stan koron drzew – wyjaśnia Ewa Wilk. Tyski Zakład Usług Komunalnych jest odpowiedzialny za nadzór drzewostanu znajdującego się m.in. w miejskich parkach, w ciągach pasów drogowych czy na cmentarzach komunalnych.
Za drzewa znajdujące się w osiedlowych podwórkach odpowiedzialne są natomiast spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty. O praktyki związane z pielęgnacją drzewostanu zapytaliśmy w Miejskim Zarządzie Budynków Mieszkalnych w Tychach. – Każda wycinka drzew znajdujących się na administrowanym przez nas terenie poprzedzona jest analizą zasadności oraz oceną stanu drzew. W przypadkach określonych przepisami prawa wymagane jest uzyskanie decyzji administracyjnej. Jeśli chodzi o tereny należące do wspólnot mieszkaniowych to wniosek o zgodę na wycinkę drzew składany jest do Prezydenta Miasta Tychy przez wspólnotę mieszkaniową lub reprezentujący ją zarząd – wyjaśnia Kacper Zawisza z tyskiego MZBM. – O planowanych pracach związanych z przycinaniem lub wycinką drzew mieszkańcy są informowani z odpowiednim wyprzedzeniem między innymi poprzez ogłoszenia na klatkach schodowych – dodaje.
Miejski Zarząd Budynków Mieszkalnych, podobnie jak TZUK, ściśle przestrzega terminu, w którym dochodzi do wycinki lub przycinania drzew. – Prace wykonywane są poza okresem lęgowym ptaków, z wyjątkiem sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa, kiedy dopuszczają to przepisy – informuje Kacper Zawisza. – Przegląd drzewostanu następuje zarówno poprzez analizę występowania chorób, jak i pod względem kolizji z budynkami, zagrożenia dla życia, zdrowia lub mienia, czy na wnioski mieszkańców – wyjaśnia. Czy obowiązek nasadzeń zastępczych występuje zawsze? – To zależy. Jeśli wycinka dotyczy obumarłych drzew, uschniętych, czy tzw. wiatrołomów czy wywrotów, to nie zawsze jest to obowiązkowe. Nasadzenia kompensacyjne określane są w decyzjach zezwalających na wycinkę drzew. Decyzje precyzują m.in. gatunek drzewa, obwód pnia oraz wiek sadzonki – dodaje. Dzięki wykonywaniu prac według procedur, możliwe jest zachowanie równowagi pomiędzy potrzebą ochrony przyrody, a odpowiedzialnym zarządzaniem zielenią w przestrzeni miejskiej.
Materiał dofinansowano ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Za treści zawarte w materiale dofinansowanym ze środków WFOŚiGW w Katowicach odpowiedzialność ponosi Redakcja.


