Łańcut zdobyty

0
61

Po szalonym, wyrównanym i pełnym zwrotów akcji meczu, koszykarze GKS Tychy przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść w czwartej kwarcie. Tyszanie przełamali passę pięciu zwycięskich wygranych z rzędu Sokoła i wrócili z Łańcuta z kompletem punktów.

Zawodnicy z Tychów świetnie weszli w mecz. Jako pierwsi objęli prowadzenie i nie oddali go do końca pierwszej kwarty, konsekwentnie zwiększając przewagę z każdą kolejną minutą. Po pierwszej odsłonie spotkania prowadzili aż 11 punktami. Do połowy drugiej kwarty utrzymywali przewagę. Wtedy… coś w drużynie Tomasza Jagiełki się zacięło. Przez pięć kolejnych minut nie oddali ani jednego celnego rzutu, pozwalając rywalowi odrobić straty i wyjść na prowadzenie.

Po pierwszej kwarcie, w której sporą przewagę mieli zawodnicy z Tychów oraz drugiej, kiedy to gospodarze zdominowali naszych koszykarzy, trzecia kwarta przyniosła twardą i wyrównaną walkę. Nieznacznie lepsi okazali się w niej trójkolorowi, którzy przed decydującą, czwartą kwartą, doprowadzili do remisu. W ostatniej części spotkania Tyszanie ruszyli zdecydowanie do ataku. Grali zdyscyplinowanie i pewnie, oddawali celne rzuty i dobrze bronili. Dzięki takiej postawie wygrali i po końcowej syrenie dopisali na swoje konto komplet dwóch punktów.

Sokół Łańcut – GKS Tychy 71:80 (15:26, 23:8, 22:26, 11:20)

GKS Tychy: Bożenko 19 (1), Kiwilsza 16, Dawdo 10, Śnieg 9, Koperski 8 (2), Walski 7 (1), Dziemba 6 (1), Adamski 2, Kuczawski 2, Heliński 1, Lis

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj