Drzewa pod opieką specjalistów

0
231
fot. TZUK

Zima kojarzy się z ciszą w parkach, uśpioną przyrodą i przerwą w pracach ogrodniczych. A jednak właśnie wtedy – gdy liście już opadną, a drzewa zapadną w stan spoczynku – w Tychach pojawiają się nowe nasadzenia. Choć dla wielu może to być zaskakujące, dla specjalistów od zieleni to jeden z najlepszych momentów, by dać miastu nowe drzewa. Tyski Zakład Usług Komunalnych od lat konsekwentnie wykorzystuje ten czas, działając zgodnie z wiedzą ogrodniczą, obserwacją klimatu i realnymi warunkami pogodowymi.

Większość drzew i krzewów w Tychach sadzona jest jesienią – i tak dzieje się od wielu lat. Ocieplający się klimat sprawił jednak, że okres bezpiecznego sadzenia znacznie się wydłużył. Jeśli nie występują długotrwałe mrozy, a gleba nie jest zamarznięta, nasadzenia mogą być prowadzone także w listopadzie, a nawet w grudniu. Wyjątkiem pozostaje Rodzinne Sadzenie Drzew, które tradycyjnie odbywa się wiosną, zwykle w maju.

– Drzewa sadzone w tym czasie są w stanie spoczynku, co sprzyja ich adaptacji – podkreślają specjaliści TZUK. – Nie potrzebują intensywnego podlewania, a ich system korzeniowy może spokojnie przygotować się do wiosennej wegetacji.

Liczby robią wrażenie

W 2025 roku, w ramach umów zawartych z Tyskim Zakładem Usług Komunalnych, na terenie miasta posadzono łącznie 226 drzew. Grudzień był miesiącem symbolicznych, ale ważnych nasadzeń – wtedy w Tychach pojawiło się siedem nowych drzew.

Trafiły one do trzech lokalizacji: w Parku Rodzinnym im. bł. Karoliny posadzono lipę drobnolistną, na terenie zielonym przy ul. Hlonda – trzy topole, natomiast w Parku Miejskim Solidarności – trzy dęby szypułkowe.

Ostatnie nasadzenia w 2025 roku wykonano 17 grudnia – właśnie w Parku Miejskim Solidarności i przy ul. Hlonda.

Długa lista

Lista drzew sadzonych w Tychach w ostatnich latach jest długa i różnorodna. Wśród nich znalazły się m.in. klony (polne, pospolite, jawory), lipy drobnolistne i szerokolistne, dęby szypułkowe i bezszypułkowe, kasztanowce, buki, brzozy, graby, platany, jesiony czy olsze. To gatunki dobrze znoszące warunki naszej strefy klimatycznej i sprawdzone w miejskiej przestrzeni.

Co ważne, w okresie jesienno-zimowym można sadzić wszystkie drzewa, o ile odbywa się to zgodnie ze sztuką ogrodniczą i po ocenie aktualnych warunków. Nie ma tu miejsca na przypadek – każde nasadzenie jest dostosowane do pogody, stanu gleby i jakości materiału roślinnego.

Doświadczenia z ostatnich lat pokazują jasno: zdecydowana większość drzew sadzonych jesienią i w grudniu przyjmuje się bez problemu. Fakt, że drzewa trafiają do gruntu w stanie spoczynku, nie wpływa negatywnie na ich przetrwanie – wręcz przeciwnie. Wiosną, gdy rusza wegetacja, korzenie intensywnie się rozwijają, korzystając z naturalnej wilgoci gleby.

Efekty tych działań można dziś zobaczyć w parkach miejskich i na terenach zielonych przy ulicach Tychów – tam rosną klony, lipy i dęby posadzone właśnie w miesiącach, które wielu osobom wciąż wydają się „nieoczywiste” dla zieleni.

Wiedza i doświadczenie

Za każdą decyzją o sadzeniu stoją konkretni ludzie i ich kompetencje. W TZUK pracują doświadczeni ogrodnicy, architekci krajobrazu, inspektorzy nadzoru terenów zieleni oraz inspektorzy drzew. To oni na bieżąco oceniają stan gleby, monitorują prognozy pogody i kontrolują zasadność prowadzenia prac.

Zasady nasadzeń opierają się na aktualnej wiedzy specjalistycznej, m.in. opracowaniach naukowych Instytutu Drzewa oraz systemie zarządzania publicznymi terenami zieleni dla miasta Tychy. Po posadzeniu drzewa są regularnie kontrolowane i – jeśli trzeba – obejmowane dodatkowymi zabiegami pielęgnacyjnymi.

Jesień i wczesna zima to najlepszy czas na sadzenie drzew, pod warunkiem że temperatura utrzymuje się powyżej 0°C, a gleba nie jest zamarznięta. Kluczowe jest także to, by drzewo miało dobrze rozwiniętą bryłę korzeniową i pochodziło z odpowiedniej produkcji szkółkarskiej. Prawidłowo posadzone, zabezpieczone i opalikowane drzewo spokojnie przeczeka zimę, by wiosną rozpocząć nowy etap wzrostu.

W styczniu i lutym 2026 roku TZUK nie planuje nasadzeń drzew. Zimą bowiem występują mrozy, które uniemożliwiają bezpieczne sadzenie. Zasada jest prosta: drzewa sadzi się tak długo, jak długo pozwala na to natura.

Bo w zieleni miejskiej liczy się nie kalendarz, lecz warunki – i myślenie o przyszłości miasta, które ma być nie tylko funkcjonalne, ale też zielone i przyjazne.

Materiał dofinansowano ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Za treści zawarte w materiale dofinansowanym ze środków WFOŚiGW w Katowicach odpowiedzialność ponosi Redakcja.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj