Coraz wyższe temperatury w miastach przestają być tylko letnim dyskomfortem, a stają się realnym wyzwaniem dla zdrowia i jakości życia mieszkańców.
Beton, asfalt i brak zieleni sprawiają, że miejskie przestrzenie nagrzewają się szybciej i oddają ciepło wolniej, potęgując zjawisko tzw. miejskiej wyspy ciepła. Przyglądamy się przyczynom tego problemu oraz temu, jakie konsekwencje niesie on dla codziennego funkcjonowania miast.
Materiał dofinansowano ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Za treści zawarte w materiale dofinansowanym ze środków WFOŚiGW w Katowicach odpowiedzialność ponosi Redakcja.
WFOŚiGK – https://www.facebook.com/wfosigw.katowice


Eureka!!!! Odkrycie stulecia. 🤦🤦🤦
Każdy dzieciak wie, że zieleń, drzewa to natura, cień, widok, woda, czystość.
Najpierw betonoza, puzzle, bo będzie lepiej i łatwiej się sprzątało niż zamiatanie, grabienie … Potem zaś stwierdzenie, że jednak nagrzewa się w upały i paruje, szwankuje udrożnienie ….
Durne myślenie i wydawanie publicznych pieniędzy zamiast dbać o to co było.
Łąki kwietne ? Chaszcze zaniedbane pod hasłem wielkiej ekologii.
Zamiast patodeweloperki zostawcie to co jeszcze nie dostalo się w te łapy.
Wycinka żywych drzew (na wielu są ptasie gniazda) na osiedlach, a w zamian co? NIC. Widać tylko betonowe bloki.
Służby miejskie powinny dbać o zieleń, powinno być dużo koszy na śmieci i powinno miasto dbać o czystość. Edukować ludzi, żeby też dbali, a nie śmiecili i wyrywali krzewy, kwiaty, ławki. Karać takich, żeby to za własne pieniądze naprawiali. 🤷
Chcemy żyć w fajnym, czystym mieście to niech to będzie dbanie i wspólne dobro.