Skrajna brawura na DK1 w Tychach

13
15454

Piątkowe (16.01) popołudnie na drodze krajowej nr 1 w Tychach mogło zakończyć się tragicznie. Około godziny 14.35 policjanci tyskiej grupy SPEED ujawnili jedno z najbardziej rażących naruszeń przepisów ruchu drogowego ostatnich dni.

Do kontroli zatrzymano 50-letniego mieszkańca Bielska-Białej, kierującego samochodem marki Volvo. Mężczyzna poruszał się lewym pasem DK1 z prędkością 165 km/h, w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 70 km/h. Oznacza to przekroczenie dopuszczalnej prędkości aż o 95 km/h. Dodatkowo kierowca nie stosował się do obowiązku jazdy prawym pasem ruchu, czym popełnił kolejne wykroczenie.

Jak ustalili policjanci, to nie był koniec listy naruszeń. W trakcie kontroli okazało się, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami – jego prawo jazdy zostało wcześniej zatrzymane z powodu przekroczenia dopuszczalnego limitu punktów karnych.

Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie 50-latek odpowie przed Sądem Rejonowym w Tychach.

Policja podkreśla, że tego typu zachowania stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. Nadmierna prędkość wciąż pozostaje jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków na polskich drogach.

Funkcjonariusze apelują do kierowców o rozsądek, przestrzeganie obowiązujących ograniczeń prędkości oraz jazdę zgodną z przepisami. Działania kontrolne i prewencyjne, w tym aktywność grupy SPEED, są prowadzone nieprzerwanie, by zwiększać bezpieczeństwo na drogach województwa.

Dbajmy wspólnie o życie i zdrowie – swoje oraz innych.

13 KOMENTARZE

  1. To miejsce gdzie ujawniono ma też „drugie dno” mianowicie skrzyżowanie do jakiegoś zameczku stąd też to ograniczenie prędkości. Pomijając fakt że na kilkunastu kilometrach dk1 od Tychów takich dziwnych skrzyżowań jest kilka i grupa speed się nad tym odcinkiem mocno „pastwi” bo już inaczej tego nazwać się nie da. Co ciekawego z drugiej strony również jest ograniczenie do 70 bo jest zjazd do jakiegoś grilla pod lasem. Bezpieczeństwo bezpieczeństwem ale w tym wypadku głównie chodzi o pieniążki i mandaty. Głównym zagrożeniem tego miejsca był przejazd przez tą drogę który został zamknięty a ograniczenie zostało. PRZYPADEK?

    • Nie bądź idiotą. Facet jechał bezpieczną prędkością, dwupasmową, dwujezdniową droga szybkiego ruchu w lesie poza terenem zabudowanym. Lewym pasem, jezdnię podzielone barierkami. 70 w tym miejscu to zwykła kradzież.

      • Z twojej wypowiedzi wnioskuję, że nie wiesz o co chodzi i bredzisz bez sensu. Jeżdżę tam regularnie i te znaki nie stoją tam bez przyczyny. Zostały tam ustawione z powodu wielu wypadków, w tym śmiertelnych, spowodowanych przez takich debili jak ten z Volvo. Wbij sobie do głowy: masz ograniczenie to się do niego stosuj. Wszystko w temacie.

  2. Pytam po co ograniczenia
    Kierowcy mają masę przepisów i nadal mają problem Egzekwowaniem przepisów czy nie wystarczy usunąć wszystkie znaki ograniczające
    Na drogach krajowych prędkość około 100 km
    A głównym przepisem jest dostosowanie prędkości do warunków i sytuacji na drodze
    Wtedy kierowca będzie musiał zdjąć nogę z gazu
    Ograniczanie prędkości jest głupotą mogę jechać 100 widzę problem zwalniam do 50 lub na przykład 29 lub 70
    Zostawienie jak jest zawsze będą lekceważyć ograniczenia

  3. Nikt się tam nie stosuje do 70km/h. Tego znaku nie było chyba z dobre 3 lata i nagle go postawili i dają mandaty. Martwy przepis. Naspokojnie można się tam poruszać 100/120 ale trzeba z czegoś mieć mandaty

  4. Ograniczenie w tym miejscu do 70km/h to jest zwykła kpina i wyłudzanie kasy od kierowców. Wiadomo, że gość przesadził jadąc 165 ale głównie są tam łapani kierowcy jadący 100/110 czyli normalną prędkością jak na taką drogę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj