Wyszarpane zwycięstwo

0
158
fot. Piotr Podsiadły

Koszykarze GKS Tychy borykają się z plagą kontuzji, które nie tylko uniemożliwiają rotację w składzie i utrudniają walkę o ligowe punkty, ale krzyżują także prowadzenie codziennych treningów. Mimo to w pierwszym tegorocznym spotkaniu na własnej hali podopieczni Tomasza Jagiełki zapisali na swoje konto komplet punktów.

To było zwycięstwo, po które nie wystarczyło wyjść na parkiet, ale które trzeba było po prostu wyszarpać rywalowi z rąk. Nie tylko dzięki umiejętnościom, ale także, a może i przede wszystkim, poprzez zaangażowanie, poświęcenie i grę zespołową. Przed meczem z Resovią pięciu graczy borykało się z problemami zdrowotnymi. Jednych wyeliminowały one z gry, inni grali pomimo urazów. – Wielki szacunek należy się Szymonowi Kiwilszy i Szymonowi Walskiemu, którzy zdecydowali się zagrać z kontuzjami. Gdyby nie to, zagraliśmy bez żadnego „wysokiego”. Nie lubię tłumaczyć, ale liczba urazów naprawdę daje nam bardzo ograniczone pole manewru – przyznał po meczu trener Jagiełka.

W mecz lepiej weszli goście, którzy zaliczyli aktywniejszy początek spotkania, ale z biegiem czasu zawodnicy GKS Tychy zaczęli odrabiać straty. Pierwsza kwarta zakończyła się dwupunktowym zwycięstwem Resovii. Przed przerwą wydawało się, że będzie remis, ale celny rzut Kacpra Indyka za trzy punkty dał gościom prowadzenie. Po zmianie stron i trzeciej kwarcie Tyszanie wyszli na prowadzenie, a dyscyplina i konsekwentna gra w ostatniej odsłonie meczu pozwoliły gospodarzom na uzyskanie bezpiecznej przewagi.

Ostatecznie trójkolorowi wygrali różnicą 11 „oczek”. – Gratulacje dla mojego zespołu za to, że potrafił się podnieść i wygrać w trudnym momencie. Zagraliśmy zespołowo, świetnie dzieliliśmy się piłką, do tego wpadło trochę otwartych rzutów i ostatecznie wygraliśmy. Zdarzyły się przestoje, ale na szczęście krótkie. Myślimy już o następnym meczu – dodał szkoleniowiec. A w kolejnym spotkaniu, w środę o godzinie 19, Tyszanie zmierzą się w derbowym spotkaniu z Miners Katowice. A w sobotę 24 stycznia o godzinie 18 rozgrywki wrócą na halę sportową w Tychach. Rywalem trójkolorowych będzie SKS Fulimpex Starogard Gdański.

GKS Tychy – OPTeam Energia Polska Resovia 87:76 (17:19, 23:24, 23:19, 24:14)

GKS Tychy: Kuczawski 18 (4), Kiwilsza 16, Heliński 12 (1), Lis 10 (2), Walski 10 (1), Śnieg 9, Bożenko 8 (1), Dziemba 4, Danielak