W Muzeum Miejskim w Tychach odbyło się spotkanie z Ireneuszem Kaźmierczakiem, fotografem i fotoreporterem, który przez dekady dokumentował przemiany fabryki samochodów, miasta oraz ludzi, zapisując historię w fotograficznych kadrach.
Spotkanie miało formę rozmowy ilustrowanej zdjęciami, które powstawały na przestrzeni ponad czterech dekad pracy twórczej autora. Jak podkreślano, zaprezentowane materiały stanowiły jedynie niewielki fragment ogromnego archiwum – zbioru budowanego konsekwentnie przez lata, przede wszystkim w okresie pracy w Fabryce Samochodów Małolitrażowych.
Ireneusz Kaźmierczak opowiadał o początkach swojej fotograficznej drogi, która rozpoczęła się w jego rodzinnej Oleśnicy. O kształtowaniu się jego pasji w latach 70., pierwszych reporterskich wyprawach oraz o czasie służby wojskowej. Wspominał także pierwsze wrażenia po przyjeździe do Tychów i fotograficzne wyprawy, które pozwalały mu obserwować i zapisywać dynamiczne zmiany zachodzące w regionie.
Głównym wątkiem spotkania była wieloletnia praca fotografa w FSM w Tychach. Kaźmierczak dokumentował zarówno codzienność zakładu, jak i momenty przełomowe: rozwój produkcji Fiata 126p, realizację materiałów promocyjnych, przekroczenie kolejnych progów produkcyjnych, rozbudowę Zakładu nr 2, a także wydarzenia wyjątkowe, w tym wizyty zagranicznych gości czy okres strajków na początku lat 90. Uczestnicy spotkania mieli okazję zobaczyć również materiały dokumentujące m.in. Malucha BIS, uruchomienie produkcji Pandy czy późniejsze zmiany technologiczne w fabryce.
Nie zabrakło również opowieści o działalności poza przemysłem motoryzacyjnym. Fotograf przypominał swoje wieloletnie cykle dokumentalne poświęcone kulturze, takie jak Tyskie Spotkania Teatralne czy Śląska Jesień Gitarowa, a także współpracę ze środowiskami artystycznymi i teatralnymi. Wspominał wpływ grupy KRON na własną twórczość oraz inspiracje innymi fotoreporterami, z którymi jego zawodowe ścieżki wielokrotnie się przecinały.
Jednym z ważniejszych tematów rozmowy była zmiana epoki i przejście od fotografii analogowej do cyfrowej. Kaźmierczak mówił o konieczności dostosowania się do nowych technologii, ale też o zachowaniu reporterskiej wrażliwości i uważności, niezależnie od używanego narzędzia. Jak podkreślał, fotografia, niezależnie od techniki, pozostaje przede wszystkim zapisem emocji, ludzi i czasu.
Spotkanie zakończyła refleksja nad znaczeniem archiwów fotograficznych oraz nad rolą dokumentalisty jako świadka historii. W murach Muzeum Miejskie w Tychach wybrzmiało jasno, że fotografie Ireneusza Kaźmierczaka to nie tylko obrazy minionych dekad, ale także ważny element pamięci miasta i jego mieszkańców.


Oby tylko zdjęcia nie pozostały, jak po ZEGu…