5 stycznia około godziny 19.40 dyżurny stanowiska kierowania Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który wpadł do kanału technicznego na terenie myjni bezdotykowej przy ul. Glinczańskiej.
Na miejsce skierowano zastępy JRG Tychy, a także ratowników WPR Katowice w rejonie Tychów. W działaniach uczestniczyły również patrole policja oraz straż miejska.
Jeszcze przed przybyciem służb mężczyzna został wydobyty z kanału przez osoby postronne. Świadkowie zauważyli u niego zatrzymanie krążenia i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Po przybyciu na miejsce strażacy, ratownicy medyczni oraz policjanci kontynuowali działania ratunkowe. U poszkodowanego stwierdzono również głęboką hipotermię.
Strażnicy miejscy zabezpieczyli teren prowadzonych czynności. Po około 45 minutach akcji ratunkowej mężczyzna w wieku około 65 lat, w stanie ciężkim, został przetransportowany do szpitala, gdzie zmarł.
Postawa osób, które jako pierwsze udzieliły pomocy, została oceniona jako wzorowa.
Pracujący na miejscu funkcjonariusze wstępnie zakwalifikowali zdarzenie jako wypadek przy pracy. O sprawie powiadomiono prokuraturę oraz inspekcję pracy. Na miejscu działała policyjna grupa dochodzeniowo-śledcza wraz z technikiem kryminalistyki. Policjanci Komendy Miejskiej Policji w Tychach, pod nadzorem prokuratury, prowadzą dalsze czynności wyjaśniające.

