W poniedziałek, 8 grudnia w Mediatece – siedzibie Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tychach – pojawił się Kuba Sienkiewicz, lider Elektrycznych Gitar, neurolog, felietonista. Sala zapełniła się szybko, a kameralna przestrzeń doskonale sprzyjała spotkaniu z artystą, którego twórczość od kilkudziesięciu lat towarzyszy kolejnym pokoleniom słuchaczy.
Rozmowę poprowadził Marcin Michrowski, a pierwszy wątek, który poruszył, dotyczył dzieciństwa i rodzinnych wyborów. Sienkiewicz wspominał, że to mama – lekarka – zaszczepiła w nim medyczną ciekawość świata. I choć w latach 70., wraz z Piotrem Łojkiem, zaczynał muzyczną przygodę, to właśnie medycyna stała się pierwszym stabilnym fundamentem jego dorosłego życia, także jako… forma ucieczki od wojska.
– Nigdy nie marzyłem o tym, by muzyka stała się moim sposobem na życie. Od zawsze była obecna, towarzyszyła mi od dziecka, ale nie śniłem o tym, by żyć z występowania na scenie – przyznał.
Sienkiewicz opowiadał z właściwą sobie lekkością, że praca pod presją, wymagająca wielu poświęceń jest wpisana w medycynę i nie wymaga „odreagowywania” na scenie. Podkreślił natomiast, że obie ścieżki – medyczna i artystyczna – naturalnie się przenikają.
– Pacjenci zwykle mnie nie rozpoznają, ale kiedy się to wydarzy – otwiera pole do rozmów, także o tym, jak wykorzystać muzykę w formie terapii – mówił.
Publiczność słuchała z zainteresowaniem także historii o początkach Elektrycznych Gitar, o źródłach inspiracji, pisaniu tekstów, a nawet o tym, czym istnieje coś takiego, jak „przepis na hit”.
Nie zabrakło wątku rodzinnego: Kwiatu Jabłoni – zespołu tworzonego przez dzieci artysty, Kasię i Jacka Sienkiewiczów.
– Moje dzieci na scenie to prawdziwa muzyczna maszyna. W Kwiecie Jabłoni wszystko zaplanowane jest od A do Z – światło, oprawa, stroje, scenografia. Muzycy z mojego pokolenia działają inaczej. Chyba po prostu gramy – żartował.
Spotkanie miało formułę rozmowy przeplatanej muzyką. A kiedy w Mediatece wybrzmiały pierwsze wersy znanych przebojów, publiczność nie potrzebowała zachęty, by wspólnie wyśpiewać kolejne zwrotki „Człowieka z liściem na głowie” czy „Co ty tutaj robisz”.
Licznie przybyli mieszkańcy udowodnili, że Elektryczne Gitary nie tracą swojej mocy, a sam Kuba Sienkiewicz pozostaje artystą, który inspiruje, bawi, a jednocześnie zmusza do refleksji.
Wieczór w ramach cyklu Tury Kultury był nie tylko okazją do wspomnień i anegdot, lecz także do odkrycia, jak niezwykłą osobowością jest Sienkiewicz – człowiekiem, który całe życie nieustannie łączy dwie pozornie odległe dziedziny.
Ostatnie spotkanie z cyklu w tym roku odbędzie się w środę, 17 grudnia, kiedy to do Mediateki przyjedzie Ewa Kasprzyk – aktorka telewizyjna i teatralna. Start o godzinie 18, wstęp wolny.





