Daleka podróż nad morze okazała się dla zawodników Tomasza Jagiełki szczęśliwa. Po dwóch porażkach z rzędu koszykarze GKS Tychy wrócili z Kołobrzegu z kompletem punktów. Kotwica, mimo ambitnej postawy i prób odrabiania strat, musiała uznać wyższość zespołu z Górnego Śląska.
Od pierwszych minut rywalizacja była wyrównana, jednak to goście z Tychów potrafili narzucić swój rytm gry. Ich płynne akcje oraz dobra organizacja w ofensywie pozwoliły wygrać pierwszą kwartę dwoma punktami, a przed przerwą podwyższyć nieznacznie prowadzenie do trzech „oczek”. Po przerwie gospodarze wyraźnie ruszyli do przodu i kilkukrotnie zbliżali się do rywali. Po trzeciej kwarcie tyszanie prowadzili zaledwie jednym punktem. W decydującej odsłonie meczu spokój, opanowanie i doświadczenie przechyliły szalę zwycięstwa na stronę tyszan. W czwartej kwarcie GKS zdominował rywala i odniósł w niej siedmiopunktowe zwycięstwo i wygrywając całe spotkanie wynikiem 84:76.
Podczas pomeczowej konferencji prasowej głos zabrał Szymon Kiwilsza, zdobywca 17 punktów dla trójkolorowych. – To był wyrównany, momentami bardzo szarpany mecz. Kotwica była podrażniona ostatnimi porażkami i pokazała na parkiecie ogromną determinację. Walka i nieustępliwość w końcówce meczu, w której potrafiliśmy zebrać dużo piłek w ataku, były kluczowe w tym spotkaniu – przyznał zawodnik. Z Szymonem Kiwilszą zgodził się trener Tomasz Jagiełka. – Byliśmy świetnie przygotowani do tego meczu mentalnie. Chcieliśmy wykorzystać rotację w składzie, bo wiedzieliśmy, że zespół rywala jest w trakcie przebudowy. Nasza intensywność gry i rotacja miała dzisiaj kolosalne znaczenie. Wykorzystaliśmy dzisiaj również naszą przewagę pod koszem, co stworzyło nam dobre otwarcie meczu. Cieszymy się ze zwycięstwa i pracujemy dalej – powiedział tyski szkoleniowiec. A dalej przed tyszanami jest domowa konfrontacja z ŁKS Łódź, która na tyskie hali odbędzie się 13 grudnia o godzinie 18.
Kotwica Port Morski Kołobrzeg – GKS Tychy 76:84 (21:23, 17:18, 23:21, 15:22)
GKS Tychy: Śnieg 21, Dziemba 17 (4), Kiwilsza 17, Walski 14 (4), Bożenko 5 (1), Szczypiński 4, Kuczawski 3 (1), Lis 2, Dawdo 1, Adamczak, Heliński, Danielak

