Tyski Bieg Mikołajkowy na Sublach

3
1171

Ponad 250 uczestników wzięło udział w tegorocznych edycji Tyskiego Biegu Mikołajkowego na Sublach, który odbył się przy stawie zachodnim w Parku Suble. W tym roku po raz pierwszy wystartowali w biegu również dorośli.

Wydarzanie przygotowało NOL Tychy wspólnie z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji, a dzięki dofinansowaniu z Budżetu Obywatelskiego startowe pakiety były wyjątkowo bogate.  Na starcie uczestników przywitał organizator imprezy Michał Kasperczyk, który wspólnie z prezydentem Tychów Maciejem Gramatyką wręczał medale i mikołajkowe upominki.

Na starcie stanęły liczne grupy dziewczynek i chłopców, rywalizując na trasach dostosowanych do wieku:

  • 100 m – dzieci 2–4 lata
  • 200 m – dzieci 5–6 lat
  • 300 m – dzieci 7–8 lat
  • 600 m – dzieci 9–10 lat
  • 600 m – dzieci 11–12 lat

Mali biegacze wystartowali w mikołajkowych czapkach, zgodnie z wytycznymi organizatorów. Każde dziecko otrzymało pakiet Mikołaja: świąteczny upominek, dyplom oraz medal.

W odpowiedzi na oczekiwania mieszkańców po raz pierwszy zorganizowano również Tyski Bieg Mikołajkowy dla dorosłych. Uczestnicy mierzyli się z trasą o długości 3000 metrów, w kategorii Open, z podziałem na kobiety i mężczyzn. Podobnie jak najmłodsi, także dorośli otrzymali pamiątkowe medale i mikołajkowe upominki.

 

3 KOMENTARZE

  1. Mega dobra impreza! To nasz kolejny bieg w Parku Suble i nasze dzieci uwielbiają te biegi teraz czekają już na bieg zajączka!

  2. Czy to prawda że wpisowe na bieg wynosiło 49 zł ?
    Bieg był finansowany z Budżetu Obywatelskiego 2025 (ponad 11.000 zł) plus do tego finanse za wpisowe (ponad 12.000 zł).
    Każde wydarzenie promujące sport, jeszcze w dodatku dla dzieci jest godne pochwały, ale finansowanie pozostawia tutaj sporo pytań, w szczególności że są sportowe imprezy sportowe które nie mają tak dużego dofinansowania a i wpisowe mniejsze 🙂

    • Ooo, a to jestem zaskoczona. Myślałam, że bieg był w całości finansowany z wpisowego (49zl) Sama się teraz nad tym zastanawiam.
      Dzieci dostały słodycze, kubek, dyplom, medal i coś do picia (nesti). Imprezę obsługiwali głównie wolontariusze.
      Hmmm…może ten medal był drogi, bo taki porządny, metalowy albo sama organizacja- załatwienie sprzętu nagłaśniającego, namiotów etc. Prowadzący impreze też poświęcają swój czas, więc jakaś „dieta” powinna być:)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.