Ponad 250 uczestników wzięło udział w tegorocznych edycji Tyskiego Biegu Mikołajkowego na Sublach, który odbył się przy stawie zachodnim w Parku Suble. W tym roku po raz pierwszy wystartowali w biegu również dorośli.
Wydarzanie przygotowało NOL Tychy wspólnie z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji, a dzięki dofinansowaniu z Budżetu Obywatelskiego startowe pakiety były wyjątkowo bogate. Na starcie uczestników przywitał organizator imprezy Michał Kasperczyk, który wspólnie z prezydentem Tychów Maciejem Gramatyką wręczał medale i mikołajkowe upominki.
Na starcie stanęły liczne grupy dziewczynek i chłopców, rywalizując na trasach dostosowanych do wieku:
- 100 m – dzieci 2–4 lata
- 200 m – dzieci 5–6 lat
- 300 m – dzieci 7–8 lat
- 600 m – dzieci 9–10 lat
- 600 m – dzieci 11–12 lat
Mali biegacze wystartowali w mikołajkowych czapkach, zgodnie z wytycznymi organizatorów. Każde dziecko otrzymało pakiet Mikołaja: świąteczny upominek, dyplom oraz medal.
W odpowiedzi na oczekiwania mieszkańców po raz pierwszy zorganizowano również Tyski Bieg Mikołajkowy dla dorosłych. Uczestnicy mierzyli się z trasą o długości 3000 metrów, w kategorii Open, z podziałem na kobiety i mężczyzn. Podobnie jak najmłodsi, także dorośli otrzymali pamiątkowe medale i mikołajkowe upominki.


































































Mega dobra impreza! To nasz kolejny bieg w Parku Suble i nasze dzieci uwielbiają te biegi teraz czekają już na bieg zajączka!
Czy to prawda że wpisowe na bieg wynosiło 49 zł ?
Bieg był finansowany z Budżetu Obywatelskiego 2025 (ponad 11.000 zł) plus do tego finanse za wpisowe (ponad 12.000 zł).
Każde wydarzenie promujące sport, jeszcze w dodatku dla dzieci jest godne pochwały, ale finansowanie pozostawia tutaj sporo pytań, w szczególności że są sportowe imprezy sportowe które nie mają tak dużego dofinansowania a i wpisowe mniejsze 🙂
Ooo, a to jestem zaskoczona. Myślałam, że bieg był w całości finansowany z wpisowego (49zl) Sama się teraz nad tym zastanawiam.
Dzieci dostały słodycze, kubek, dyplom, medal i coś do picia (nesti). Imprezę obsługiwali głównie wolontariusze.
Hmmm…może ten medal był drogi, bo taki porządny, metalowy albo sama organizacja- załatwienie sprzętu nagłaśniającego, namiotów etc. Prowadzący impreze też poświęcają swój czas, więc jakaś „dieta” powinna być:)
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.