W minionym tygodniu funkcjonariusze tyskiej drogówki przeprowadzili w mieście akcję ukierunkowaną na kierowców, którzy nie stosują się do sygnalizacji świetlnej. Dodatkowe patrole wspierał funkcjonariusz obsługujący specjalistyczny pojazd RSD wyposażony w system kamer rejestrujących wykroczenia.
W wyniku kontroli mundurowi ujawnili 13 kierowców przejeżdżających przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. Każdy z nich otrzymał mandat w wysokości 500 zł oraz 15 punktów karnych.
Podczas działań policjanci dokumentowali wykroczenia przy użyciu kamer. Nagrania stanowią jednoznaczny materiał dowodowy i mogą być wykorzystane w przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do przebiegu zdarzenia.
Funkcjonariusze przypominają, że niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków w miastach. Przejechanie na czerwonym świetle stwarza realne zagrożenie dla pieszych i rowerzystów, zwiększa ryzyko bocznych zderzeń – jednych z najniebezpieczniejszych – a także może wywołać efekt domina, prowadząc do kolejnych niebezpiecznych sytuacji na drodze.
– Czerwone światło oznacza bezwzględny zakaz wjazdu na skrzyżowanie. Każda sekunda „zaoszczędzona” przez ignorowanie sygnalizacji może kosztować czyjeś zdrowie lub życie – podkreślają mundurowi.





W takim razie radzę robić szkolenia w miejskim transporcie publicznym. Wczoraj wieczór, autobus miejski przejeżdża na eleganckiej czerwieni i nie, nie był to późny pomarańczowy. Ale kto im zabroni, im wolno, oni muszą być na czas… 😀 Zróbcie porządek u podstaw, tam gdzie zagrożenie jest największe a później zwracajcie uwagę innym.