Futsalowa wojna dla Górnika

0
132

W drugiej kolejce 1. ligi futsalu w grupie południowej zawodnicy z Tychów musieli uznać wyższość Górnika Polkowice. Na tyskiej hali kibice obejrzeli prawdziwą futsalową wojnę, walkę o każdy metr parkietu oraz aż osiem goli. To pierwsza porażka podopiecznych Andrzeja Szłapy w tym sezonie.

Obydwie drużyny przystąpiły do meczu bardzo ofensywnie, dzięki czemu kibice zgromadzeni na hali na brak emocji narzekać nie mogli. Pierwsze trafienie obejrzeliśmy jednak dopiero po dziesięciu minutach spotkaniach. Po stracie piłki przez Radosława Górkiewicza, zawodnik rywala strzałem tuż przy słupku w lewy dolny róg bramki pokonał Szymona Moskwę i otworzył wynik spotkania. Odpowiedź tyszan była natychmiastowa, bo już w kolejnej akcji, po 33 sekundach, długie podanie z własnej połowy świetnie wykorzystał Bartłomiej Sitko. Kolejne dwa gole padły „łupem” gości z Polkowic. Najpierw po precyzyjnym, płaskim i celnym uderzeniem z dystansu Górnik wyszedł na prowadzenie, a podwyższył je na nieco minutę przed przed przerwą po szybkiej i kombinacyjnej akcji.

Po zmianie stron, w 25. minucie, po szybkim kontrataku goście strzelili czwartego gola. Piąty był z kolei efektem fatalnej zmiany. Sitko, grający na pozycji wysuniętego bramkarza, po przeprowadzonej akcji nie zdążył zmienić się z Moskwą i po wyrzucie piłki, zawodnik gości głową skierował piłkę do pustej bramki. Za odrabianie strat tyszanie zabrali się za późno. Najpierw na dziewięć minut przed końcową syreną gola zdobył Krystian Karpeta, a w 38. minucie ponownie grający w roli lotnego bramkarza kapitan Sitko płaskim uderzeniem z dystansu strzelił trzeciego gola dla trójkolorowych. Na więcej zabrakło czasu.

GKS Tychy Futsal – Górnik Polkowice 3:5 (1:3)
gole dla GKS-u: Sitko 11′, 38′, Karpeta 32′