Koszykarze niepokonani

0
142
fot. Piotr Podsiadły

Koszykarze GKS-u Tychy zanotowali drugą wygraną z rzędu i po dwóch kolejkach pozostają niepokonani. Po dobrej pierwszej połowie meczu w Rzeszowie w trzeciej kwarcie nastąpił zwrot akcji i podopieczni Tomasza Jagiełki musieli się sporo napracować, by do Tychów przywieźć komplet punktów. O zwycięstwie tyszan zadecydował… jeden punkt.

Od początku meczu, przez dwie pierwsze kwarty, koszykarze GKS-u Tychy konsekwentnie budowali przewagę. Pierwszą zakończyli z przewagą trzech punktów, drugą z siedmiopunktową „zaliczką”. Po pierwszej połowie schodzi z parkietu ze spokojem i z jasnym planem na dalszą część meczu. Grać konsekwentnie i w dalszym ciągu podwyższać przewagę. Z planów jednak nic nie wyszło, bo w szatni gospodarzy doszło do sporego poruszenia i na drugą połowę wyszedł zupełnie inny zespół. Gospodarze zaryzykowali i ryzyko to się opłaciło. Cztery celne rzuty za trzy punkty, świetna gra w defensywie, kolejne punkty z gry pod koszem, celne rzuty wolne – to wszystko sprawiło, że Resovia przed czwartą kwartą nie tylko odrobiła siedmiopunktową stratę, co zyskała przewagę… siedmiu punktów.

W ostatniej kwarcie rozpoczął się pościg trójkolorowych, którzy za wszelką cenę chcieli odrobić straty i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Na trzy i pół minuty przed końcową syreną był już remis. Na prowadzenie tyszanie wyszli niespełna minutę przed końcem. Później zyskali czteropunktową przewagę, na którą gospodarze odpowiedzieli celnym rzutem za trzy punkty. Ostatecznie o zwycięstwie GKS-u zadecydował jeden punkt. – W bardzo trudnym momencie tego meczu pokazaliśmy dobrą skuteczność. Rozegraliśmy kompletnie dwie różne kwarty, trzecią i czwartą. Mieliśmy problem w trzecie kwarcie z rozbiciem strefy, choć byliśmy na to przygotowani. Wytrąciło nas to z rytmu. Początek sezonu nigdy nie jest kolorowy, dlatego bardzo cenimy to, że zdobyliśmy dwa punkty. Przed nami cały czas wiele pracy – powiedział na pomeczowej konferencji trener Jagiełka.

W środę tyszan czeka kolejne spotkanie. Tym razem na własnej hali przy alei Piłsudskiego trójkolorowi zmierzą się w derbowym starciu z beniaminkiem, nowo powstałym w tym sezonie zespołem Miners Katowice. Mecz rozegrany zostanie o godzinie 17:00.

OPTeam Energia Polska Resovia – GKS Tychy 75:76 (18:21, 12:16, 28:14, 17:25)

GKS Tychy: Dziemba 14 (3 rzuty za trzy punkty), Śnieg 13, Lis 12 (2), Kiwilsza 11, Szczypiński 10, Walski 8 (2), Heliński 4, Dawdo 2, Bożenko 2