Pierwsza w tym sezonie „Święta Wojna” w ramach TAURON Hokej Ligi nie ułożyła się po myśli GKS-u Tychy. Trójkolorowi po emocjonującym i pełnym walki spotkaniu przegrali z Unią Oświęcim 3:4.
Od pierwszych minut kibice na Stadionie Zimowym mogli oglądać szybki i ofensywny hokej w wykonaniu obu drużyn. Tyszanie świetnie wchodzili w tercję rywali i regularnie oddawali groźne strzały. Już w 8. minucie Joona Monto wykorzystał grę w przewadze, otwierając wynik spotkania. Goście odpowiedzieli jednak kilka minut później, doprowadzając do wyrównania.
Druga tercja ponownie przyniosła sporo emocji. GKS Tychy ponownie objął prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się po raz drugi tego dnia Joona Monto. Fiński napastnik skierował krążek do pustej bramki po szybkiej akcji ofensywnej. Oświęcimianie zdołali jednak wyrównać i po dwóch tercjach mieliśmy remis 2:2.
O losach meczu zadecydowała trzecia odsłona. Goście dwukrotnie znaleźli sposób na Tomasza Fučíka i wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Tyszanie nie zamierzali się poddawać – gola kontaktowego zdobył Hannu Kuru, ale na więcej zabrakło już czasu.
Mimo ambitnej gry i gorącego dopingu trybun, komplet punktów powędrował do Oświęcimia.
Kolejny mecz GKS Tychy rozegra już we wtorek, 23 września, o godzinie 18.30 zmierzymy się na wyjeździe z KH Energa Toruń.
Bartłomiej Sokołowski

