Prezydent Tychów Maciej Gramatyka wielokrotnie zapewniał, że w dzielnicy Wilkowyje nie będzie budowy spalarni odpadów. Deklaracje te znalazły odzwierciedlenie w konkretnych działaniach – od spotkań z mieszkańcami, przez prace nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, aż po jego uchwalenie 28 sierpnia 2025 roku.
Temat budowy spalarni w Tychach od dawna wzbudzał emocje. Już w kampanii wyborczej w 2024 roku Maciej Gramatyka jasno podkreślał, że miasto nie planuje tej inwestycji w Wilkowyjach.
– Spalarnia nie rozwiązuje problemu. Podstawą racjonalnej gospodarki odpadami jest powtórne wykorzystanie surowców – system kaucyjny i rozszerzona odpowiedzialność producentów. Wymaga to odpowiedniego prawa i zmiany przyzwyczajeń. Planowanie i budowa zakładów utylizacji śmieci to idealne zadanie dla Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii – mówił prezydent.
1 października 2024 roku, podczas spotkania z mieszkańcami Wilkowyj, Gramatyka ponownie zapewnił, że w tym rejonie nie przewiduje budowy instalacji do termicznego przekształcania odpadów. Jednocześnie zachęcał mieszkańców do aktywnego udziału w procesie planistycznym i składania uwag do projektowanego planu miejscowego oraz planu ogólnego.
Ostatecznie w przygotowanym dokumencie wpisano wprost zakaz produkcji energii cieplnej w wyniku spalania odpadów. Konsultacje społeczne prowadzone dla obszaru obejmującego ulice: Dojazdową, Murarską, Graniczną i Wałową odegrały kluczową rolę w procesie decyzyjnym.
Uchwalony przez Radę Miasta plan kończy wielomiesięczną dyskusję i jednoznacznie rozwiewa wątpliwości mieszkańców – spalarnia w Wilkowyjach nie powstanie.


No pewnie, lepiej niech płoną na hałdzie, albo leżą w lesie.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.