Położna o sile wsparcia w czasie narodzin

0
232

Już w najbliższą sobotę podczas spotkania „Zanim urodzisz dziecko… niech urodzi się zaufanie” w tyskim Dobrostanie, będzie można porozmawiać z ekspertkami, które łączą wiedzę z empatią i realnym doświadczeniem. Jedną z nich jest Anna Rasińska – położna, instruktorka hipnoporodu i założycielka Szkoły „Dobrostan Rodzenia”. Na co dzień przyjmuje porody i wspiera kobiety w tym najważniejszym momencie życia. W naszej rozmowie opowiada, dlaczego praca położnej to dla niej coś więcej niż zawód, jak buduje poczucie bezpieczeństwa rodzących oraz w jaki sposób hipnoporód może zmienić doświadczenie narodzin.

 

Twoje Tychy: Co skłoniło Panią do zostania położną?

Anna Rasińska: Moja droga zawodowa nie była od razu jasno określona. Najpierw urodziłam dwójkę dzieci, przez pewien czas pracowałam w biurze, ale w głębi serca wiedziałam, że to nie jest moja ścieżka. Czułam, że prawdziwe spełnienie znajdę w pracy z kobietami – to zupełnie inny rodzaj energii. Namowy rodziny i przyjaciół sprawiły, że zdecydowałam się rozpocząć studia położnicze. I dziś wiem, że to coś znacznie więcej niż tylko zawód. Zrozumiałam to już podczas pierwszego porodu, który przyjęłam – i od tamtej pory wciąż doświadczam tej wyjątkowej magii, pomagając dzieciom przychodzić na świat.

 

W pracy spotyka się Pani z kobietami w bardzo różnych emocjach. Jak wzbudza Pani ich zaufanie i daje poczucie bezpieczeństwa?

To zdecydowanie najtrudniejsza część mojej pracy, szczególnie wtedy, gdy poznaję pacjentkę dopiero na sali porodowej – w sytuacji, gdy nie ma czasu na dłuższą rozmowę, a trzeba działać. Stawiam wtedy przede wszystkim na spokój i pozytywne komunikaty. Bywa, że kobieta złości się na siebie – bo mimo wielu godzin, postęp porodu jest niewielki. Wtedy staram się pokazać jej inną perspektywę: już tak wiele przeszła, a lada chwila przytuli swoje dziecko.

Wykorzystuję wszystkie dostępne metody, by ulżyć pacjentkom – od metod farmakologicznych, przez aromaterapię, po różne pozycje wertykalne, techniki oddechowe czy masaż. Jestem także instruktorką hipnoporodu, choć to technika, której trzeba nauczyć się wcześniej. Bardzo ważna jest też troska o intymność tych chwil i pełen szacunek wobec ciała pacjentki. Pamiętam także, że na sali porodowej nie jestem wyłącznie dla mamy i dziecka – ale również dla partnera czy innej osoby towarzyszącej. Takie holistyczne podejście sprawia, że poród może przebiegać w atmosferze spokoju i wzajemnego wsparcia.

Hipnoporód to w Polsce metoda wciąż stosunkowo nowa. Na czym dokładnie polega i jak może zmienić doświadczenie porodu?

Hipnoporód to sposób na przeżycie porodu w głębokim relaksie, z wykorzystaniem technik oddechowych, relaksacyjnych, afirmacji i wizualizacji. Jego celem jest zmniejszenie lęku i bólu oraz zastąpienie negatywnych przekonań o porodzie pozytywnym nastawieniem.

To metoda wymagająca wcześniejszej nauki – zwykle zalecam około 10 spotkań z instruktorem, aby opanować techniki i móc w pełni z nich korzystać. Ogromne znaczenie ma również udział partnera lub osoby towarzyszącej, która podczas porodu przypomina, jak oddychać i jak się rozluźnić. Kiedy umysł jest spokojny, a oddech głęboki, ciało również poddaje się rozluźnieniu – a to naprawdę ma ogromny wpływ na przebieg porodu. Co ważne, nie ma przeciwwskazań do korzystania z tej metody – wystarczy odpowiednio wcześniej przygotować się poprzez szkolenie.

 

Jaką rolę, według Pani, odgrywa partner lub osoba towarzysząca w porodzie?

Ogromną. Obecność bliskiej osoby jest dla rodzącej nieocenionym wsparciem. Najczęściej na sali porodowej spotykam partnerów, ale towarzyszą także mamy, siostry czy przyjaciółki. Poród nie jest tylko przeżyciem kobiety i dziecka – to wydarzenie, które obejmuje całą rodzinę.

Partnerzy często nie potrafią do końca wyobrazić sobie, co czuje rodząca kobieta, ale to wcale nie oznacza, że są bezradni. Mogą wspierać słowem, pomóc w kontroli oddechu, wykonać masaż. Jednak najważniejsza jest ich świadoma obecność – empatia, cierpliwość i zrozumienie wobec trudnych i niespodziewanych emocji. To naprawdę ogromny dar dla kobiety w tym wyjątkowym momencie.

 

Rozmawiała Natalia Słomianny.