Pościg ulicami Tychów. Uszkodzone trzy radiowozy

0
701
fot. Tomasz Pestka / 112Tychy

Policyjny pościg ulicami Tychów zakończył się zatrzymaniem 38-letniego kierowcy skody fabii. Mężczyzna, jadąc pod prąd i ignorując sygnały funkcjonariuszy, doprowadził do niebezpiecznej sytuacji w centrum miasta. Okazało się, że był nietrzeźwy, poszukiwany i miał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów.

We wtorek, 9 września około godziny 15.10 na ul. Dmowskiego w rejonie ronda Lwowskiego policjanci zauważyli kierowcę skody jadącego pod prąd. Funkcjonariusze prewencji natychmiast wydali sygnał do zatrzymania, jednak kierujący zignorował polecenia i rozpoczął ucieczkę.

Policjanci ruszyli w pościg i poinformowali dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Tychach. Do działań zadysponowane zostały wszystkie dostępne patrole znajdujące się w służbie na terenie miasta.

Kierowca kontynuował ucieczkę ulicami Tychów, przejeżdżając m.in. ul. Nałkowskiej, Orzeszkowej, Armii Krajowej, al. Jana Pawła II, Paprocańską, al. Piłsudskiego oraz ul. Towarową. W rejonie ronda Paprocańskiego doprowadził do kolizji z samochodem marki kia.

Zatrzymanie i uszkodzone radiowozy

Ostatecznie uciekinier został zatrzymany na ul. Towarowej w rejonie centrum handlowego. Funkcjonariusze użyli radiowozów jako środka przymusu bezpośredniego, co pozwoliło zakończyć niebezpieczną jazdę. W wyniku akcji trzy policyjne pojazdy zostały uszkodzone i musiały zostać wycofane ze służby.

Skodą podróżował 38-letni mieszkaniec Sosnowca wraz z pasażerką. Badanie alkomatem wykazało, że miał 0,61 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu (około 1,3 promila). Ponadto był osobą poszukiwaną do odbycia kary pozbawienia wolności i miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Mężczyzna i towarzysząca mu kobieta zostali zatrzymani i przewiezieni do Komendy Miejskiej Policji w Tychach w celu przeprowadzenia dalszych czynności.

Blokada dróg i dalsze czynności

Na miejscu zdarzenia pracowali funkcjonariusze grupy dochodzeniowo-śledczej, technik kryminalistyki, prokurator, ratownicy medyczni oraz strażacy z JRG Tychy. Droga w rejonie zatrzymania była zablokowana przez blisko trzy godziny.

Śledztwo w sprawie prowadzi Komenda Miejska Policji w Tychach.