7 września około godziny 14.00 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Tychach otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie spacerującym nago al. Piłsudskiego i wykrzykującym wulgaryzmy.
Na miejsce skierowano policyjne patrole. Funkcjonariusze zauważyli mężczyznę w rejonie stacji paliw. Był on silnie pobudzony i nie reagował na wydawane polecenia.
Policjanci wezwali dodatkowe wsparcie oraz zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy podali mężczyźnie środki uspokajające, a następnie w eskorcie funkcjonariuszy przewieźli go do szpitala.


Uważam że w Tychach mamy bardzo dobra policję.Zawsze reagują na wezwania.Czujemy się przez to bezpieczni.Sa zawsze pomocni niezależnie że to trudny i czasem niebezpieczny zawód.
Powinien zapłacić za swoją bezmyślność tak jak alkoholicy za izbę wytrzeźwień!
Nie osądzajcie znam faceta, któremu świat się zawalił i też zimą na przystanku siedział nago w Tychach. Przechodził wielkie cierpienie osobiście znałam tego pana. Na szczęście wyszedł z tego.lekarze mu pomogli.
A za co ma płacić nic nie zniszczył ani nikogo nie skrzywdził.A to że bluzgał to się mu nie dziwię.Bo świat jest kretyński z tymi wszystkimi absurdalnymi normami i zasadami
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.