W sobotę, 26 lipca na DK 86 doszło do tragicznego wypadku samochodowego, w którym zginęła 29-letnia tyszanka będąca w zaawansowanej ciąży oraz jej nienarodzone dziecko. Jej mąż, Kevin – zawodnik Czułowianki Tychy, został ciężko ranny, ale obecnie jego życie nie jest już zagrożone. Sukcesem zakończyła się zbiórka funduszy, która wspomoże mężczyznę w nowej sytuacji. Przed nim długa i trudna droga powrotu do zdrowia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego.
Zbiórka na rzecz Kevina wesprze jego leczenie i rehabilitację. Założona kwota 185 000 zł została już osiągnięta, ale darowizny nadal napływają od osób chcących wspomóc mężczyznę w tym trudnym czasie.
Według ustaleń policji, kierowca samochodu marki bmw najechał na tył fiata seicento, który następnie uderzył w poprzedzający pojazd marki kia. Siła uderzenia była na tyle duża, że u poszkodowanej doszło do zatrzymania krążenia.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratownicze. Pomimo natychmiastowej reakcji ratowników, życia kobiety nie udało się uratować. W dramatycznych warunkach przeprowadzono ratunkowe cięcie cesarskie, jednak maleństwo również nie przeżyło. Kierowcy bmw i kia nie odnieśli poważniejszych obrażeń.
Jak poinformowała katowicka policja, 39-letni kierowca bmw poruszał się z nadmierną prędkością i nie zachował należytej ostrożności, co doprowadziło do tragedii. Mężczyzna został zatrzymany, przyznał się do winy i usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego skutkującego śmiercią dwóch osób oraz ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu trzeciej. Prokuratura zastosowała wobec niego policyjny dozór, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Kevin w momencie zdarzenia siedział za kierownicą fiata. Mężczyzna doznał poważnych obrażeń, m.in. licznych krwiaków w mózgu oraz uszkodzeń miednicy i nerek, i przebywał w śpiączce. Obecnie jego życie nie jest już zagrożone, ale czeka go długi proces powrotu do zdrowia.
Kevin w swoich mediach społecznościowych podziękował za wsparcie, jakie otrzymuje od bliskich i nieznajomych:
„Po strasznym wypadku, w którym niestety straciłem to, co kochałem najbardziej w tym życiu, moją piękną żonę Patrycję i naszego długo wyczekiwanego syna. Po dwóch dniach śpiączki i po intensywnej terapii… Dziękuję każdemu, kto dał słowa otuchy i pocieszenia. Bardzo dziękuję za piękne słowa; na razie jestem całkowicie załamany stratą, boli mnie głęboko w duszy i nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Ale na szczęście teraz jestem bezpieczny i przede mną długa droga do powrotu do zdrowia.”
Pogrzeb Patrycji i jej nienarodzonego dziecka odbył się 7 sierpnia w kościele pw. Krzyża Świętego w Tychach-Czułowie.
„Dziś jest pogrzeb Twój i naszego małego Bruno, ale ze względu na siłę wyższą nie zamierzam być tam z tobą, ale wiesz, że noszę Cię w każdym zakątku mojego jestestwa. Jesteś najświętszą rzeczą, jaką kiedykolwiek miałem i którą kochałem. Paradoksalne jest to, że odeszłaś tuż po 5 rocznicy zaręczyn (26.07), co sprawia, że twoje odejście jest bardziej tragiczne, ponieważ właśnie nosiłaś złote serce z tą datą. Zawsze będę cię kochał, aż do wieczności i mam nadzieję, że spotkam cię w zaświatach, żebym mógł cię dalej kochać. Leć wysoko i miej ten cudowny uśmiech, którym mnie podbiłaś i rozkochiwałaś każdego dnia. Jesteś miłością mojego życia i nadal będę cię kochał, nawet jeśli fizycznie nie jesteś ze mną. Dziękuję za wszystko moja kaczuszko”– napisał Kevin.
Choć tragedia pozostawiła ogromną pustkę, Kevin otoczony jest teraz opieką medyczną i wsparciem bliskich oraz lokalnej społeczności. Przed nim miesiące intensywnej rehabilitacji i pomocy psychologicznej, które mają mu pozwolić odnaleźć siłę do dalszego życia.


Kierowca z pełną świadomością siada za kierownica auta, rozpędza do nadmiernej prędkości samochód ważący 1,5 tony, jedzie w tłumie innych kierowców stwarzając świadomie realne zagrożenie na drodze, nawet ze skutkiem śmiertelnym (jak niestety się stało). … zabija niewinne osoby (kobietę i dziecko nienarodzone), kaleczy i druzgocze życie młodego człowieka… SPRAWCA wypadku czy morderca? Ludzie zginęli !!! – … on otrzymuje dozór policyjny i jedzie na wakacje nad polskie morze. Niestety dla innych piratów drogowych/morderców to zachęta do takiego zachowania na polskich drogach … za granicą nie wypuściliby go z więzienia, a rodzina sprawcy do końca życia spłacałaby odszkodowanie za takie zachowanie na drodze i zabicie ludzi, oraz okaleczenie Kevina. 🙁 …tego sprawcę stać na auto za kilkaset tysięcy złoty!!! … ile zapłacił za zrujnowane życie ofiarom takiego swojego zachowania?
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.