Projekt życia Kuby Orłowa

0
208
fot. Kamil Kępa

W sobotę, 16 sierpnia o godzinie 14.00 Kuba Orłów dotarł do Świeradowa-Zdroju, kończąc ostatni etap Race Across Poland 1100. Tym samym tyski ultramaratończyk zrealizował swój sportowy cel – przebiegł 1100 kilometrów przez Karpaty i Sudety. Jednak, jak podkreśla, prawdziwa misja wciąż trwa, bo jego wyczyn miał przede wszystkim wesprzeć leczenie i rehabilitację sześcioletniego Miłosza z Tychów.

2 sierpnia o świcie Kuba Orłów stanął na starcie w Wołosatem. Rozpoczął wówczas projekt, który sam nazywał „biegiem życia” – 1100 kilometrów przez najdłuższe górskie szlaki w Polsce, z ponad 38 tysiącami metrów przewyższeń do pokonania. Po dwóch tygodniach zmagań, dotknął czerwonej kropki w Świeradowie-Zdroju i zakończył trasę Race Across Poland 1100.

Jak przyznaje, to nie był jedynie sprawdzian wytrzymałości.

– Celem tego biegu nie było badanie moich granic możliwości, lecz głęboka podróż w głąb samego siebie – mówi Kuba Orłów. Pokonując kolejne pasma Karpat i Sudetów, tyszanin szukał odpowiedzi na pytanie, kim jest jako ultramaratończyk.

Na trasie wspierał go niezawodny zespół – rodzina, przyjaciele i support team, którzy nie tylko dbali o logistykę, ale i podtrzymywali na duchu w chwilach kryzysu.

– Na trasie prowadziła mnie ogromna siła, którą otrzymałem od rodziny, przyjaciół i niezłomnego support teamu, który nigdy we mnie nie zwątpił i podnosił mnie, kiedy upadałem – podkreśla biegacz.

Choć cel sportowy został osiągnięty, misja jeszcze się nie kończy. Bieg dedykowany był Miłoszowi – sześcioletniemu mieszkańcowi Tychów, który zmaga się z poważną wadą serca. To właśnie dla niego uruchomiona została zbiórka na leczenie i rehabilitację.

– Biegłem dla małego Miłosza, który na co dzień jest odważniejszy niż my wszyscy na górskich ścieżkach – zaznacza Kuba.

Do końca sierpnia trwa zbiórka środków i otwarte licytacje, z których cały dochód zostanie przeznaczony na wsparcie chłopca. Organizatorzy i sam Kuba apelują, że choć trasa RAP1100 dobiegła końca, teraz każdy może dołożyć swoją cegiełkę do tego projektu.

– Znalazłem tutaj odpowiedzi na wszystkie pytania. Wiem, po co to zrobiłem, wiem, gdzie jestem, wiem, kim jestem – podsumowuje Kuba Orłów, nazywając RAP1100 „projektem życia”.