Futrzani terapeuci w Dotychczas

0
728
fot. NS

We wtorek, 12 sierpnia, restauracyjny ogród Dotychczas stał się miejscem nietypowej atrakcji. Założycielka „Ale Ranczo!” z Orzesza, przyprowadziła grupę uroczych alpak, które chętnie witały najmłodszych. Dzieci mogły nakarmić je marchewką, pogłaskać oraz wysłuchać wielu ciekawostek o ich życiu i zwyczajach, co spotkało się z ogromnym entuzjazmem.

„Ale Ranczo!” to schronienie dla 148 zwierząt – oprócz alpak mieszkają tam też między innymi uratowane konie, kozy, owce, osioł, króliki czy świnie. Od niedawna to także dom tymczasowy dla kociąt. Jego założycielka, Aleksandra Witek Ignatowska, w czasie wtorkowego wydarzenia podkreślała, że kontakt z tymi zwierzętami działa kojąco i pomaga się wyciszyć.

– Samo obserwowanie zachowania alpak ma działanie terapeutyczne. Spacer z nimi to kolejny element takiej terapii, przy czym warto pamiętać, że to alpaka prowadzi człowieka, a nie odwrotnie – zaznacza. – Alpaki świetnie odnajdują się w podróży, dlatego często odwiedzam z nimi przedszkola i szkoły. To bezpieczne i łagodne zwierzęta, które potrafią nawiązać wyjątkową więź z dziećmi. Dzięki takim spotkaniom mogę również opowiedzieć o mojej działalności i zachęcić do jej wspierania – mówi Aleksandra.

Zgodnie z badaniami z zakresu terapii wspomaganej zwierzętami, alpaki działają wyciszająco i redukują stres. Ich spokojne usposobienie sprzyja obniżeniu poziomu kortyzolu i ciśnienia krwi. Kontakt fizyczny – głaskanie, obecność i zabawa – może stymulować uwalnianie endorfin oraz podnosić poczucie własnej wartości, szczególnie u najmłodszych. Nadają się też do pracy z osobami z trudnościami w komunikacji – ich obecność sprzyja budowaniu relacji i obniżeniu lęku społecznego.

Nietypowe spotkanie w Dotychczas było nie tylko wakacyjną rozrywką, ale przede wszystkim elementem edukacyjnej i terapeutycznej działalności Ale Ranczo!. Pozwoliło dzieciom na bezpośredni kontakt z naturą, ucząc odpowiedzialności i empatii.