Pirat z tyskiego schroniska szuka domu

0
162

Choć los nie był dla niego łaskawy, Pirat nie stracił ani pogody ducha, ani zaufania do ludzi. Ten młody, radosny kociak kilka tygodni temu trafił do Miejskiego Schroniska dla Zwierząt w Tychach z poważnym urazem oka. Mimo starań lekarzy nie udało się uratować wzroku – konieczna była pilna operacja i usunięcie gałki ocznej.

Po zabiegu Pirat trafił do zaprzyjaźnionej lecznicy Euro-Wet w Tychach, gdzie doszedł do siebie. Dziś znów jest pełen energii, a jego zachowanie nie zdradza nawet cienia traumy. Z werwą goni zabawki, biega po pokoju i chętnie wskakuje na kolana opiekunów. Gdy tylko poczuje dotyk ciepłych rąk, głośno mruczy, okazując całą swoją wdzięczność i miłość.

Mimo, że Pirat nie widzi na jedno oko, w niczym nie odbiega od innych kotów. Jest ciekawski, otwarty i pełen życia – gotowy na nową przygodę i prawdziwy dom. Już dziś czeka go szczepienie i czipowanie – to ostatni krok przed adopcją.

Pirat to doskonały przykład na to, że niepełnosprawność nie przekreśla szans na szczęśliwe życie. W tyskiej placówce podkreślają, że zwierzęta z takimi historiami zasługują na szczególną uwagę – nie ze względu na swoje ograniczenia, lecz na siłę, z jaką je pokonują.

Osoby zainteresowane adopcją mogą kontaktować się bezpośrednio ze schroniskiem pod numerem telefonu: 605 897 607.

Pirat czeka na człowieka, który pokocha go takim, jakim jest – bezwarunkowo.