Choć los nie był dla niego łaskawy, Pirat nie stracił ani pogody ducha, ani zaufania do ludzi. Ten młody, radosny kociak kilka tygodni temu trafił do Miejskiego Schroniska dla Zwierząt w Tychach z poważnym urazem oka. Mimo starań lekarzy nie udało się uratować wzroku – konieczna była pilna operacja i usunięcie gałki ocznej.
Po zabiegu Pirat trafił do zaprzyjaźnionej lecznicy Euro-Wet w Tychach, gdzie doszedł do siebie. Dziś znów jest pełen energii, a jego zachowanie nie zdradza nawet cienia traumy. Z werwą goni zabawki, biega po pokoju i chętnie wskakuje na kolana opiekunów. Gdy tylko poczuje dotyk ciepłych rąk, głośno mruczy, okazując całą swoją wdzięczność i miłość.
Mimo, że Pirat nie widzi na jedno oko, w niczym nie odbiega od innych kotów. Jest ciekawski, otwarty i pełen życia – gotowy na nową przygodę i prawdziwy dom. Już dziś czeka go szczepienie i czipowanie – to ostatni krok przed adopcją.
Pirat to doskonały przykład na to, że niepełnosprawność nie przekreśla szans na szczęśliwe życie. W tyskiej placówce podkreślają, że zwierzęta z takimi historiami zasługują na szczególną uwagę – nie ze względu na swoje ograniczenia, lecz na siłę, z jaką je pokonują.
Osoby zainteresowane adopcją mogą kontaktować się bezpośrednio ze schroniskiem pod numerem telefonu: 605 897 607.
Pirat czeka na człowieka, który pokocha go takim, jakim jest – bezwarunkowo.


