ITS to również organizacja trolejbusów

0
441
Dzięki systemowi zarządzania ruchem dyspozytorzy TLT mają pełną kontrolę nad swoim taborem i mogą szybko reagować w przypadku problemów. Fot. PP

W ramach tworzenia w Tychach systemu zarządzania ruchem, tyskie trolejbusy zyskały szereg udogodnień. W kontekście zarządzania ruchem drogowym w Tychach bardzo wiele mówi się o organizacji pracy sygnalizacji świetlnych, zapominając o innych ważnych aspektach, na które powstanie systemu miało kluczowy wpływ. Jednym z tych obszarów jest organizacja transportu publicznego w mieście.

Tychy słyną z samochodów osobowych, browaru czy hokeja na lodzie, ale także z trolejbusów. To właśnie między innymi dzięki nim nasze miasto jest rozpoznawalne w skali całego kraju. Tyskie Linie Trolejbusowe posiadają w swojej flocie blisko 30 trolejbusów. Zarządzanie siatką połączeń jest dziś łatwe, przejrzyste i intuicyjne, ale nie zawsze tak było.

– Zanim powstał system zarządzania ruchem, dyspozytor miał do dyspozycji jedynie radiotelefon i mógł się kontaktować z kierowcami wyłącznie głosowo. Dziś, dzięki zaawansowanej technologii, którą pozyskaliśmy dzięki systemowi zarządzania ruchem, wiemy o wszystkim, co się dzieje zarówno na trasie przejazdu, jak i wewnątrz pojazdów – wyjaśnia Tomasz Sieniek kierownik pionu eksploatacji Tyskich Linii Trolejbusowych.

Na jakie udogodnienia może dziś liczyć dyspozytor, a co za tym idzie, wszyscy pasażerowie?
– W ramach inwestycji powstał system z wirtualną mapą, na której widać aktualną lokalizacją naszych pojazdów, a także wszelkie parametry, które ich dotyczą. Dyspozytor zdalnie może sprawdzić, czy kierowca ma wgraną prawidłową trasę, czy porusza się zgodnie z nią, czy ma opóźnienie, ilu pasażerów znajduje się w pojeździe i na jakich przystankach wsiadają oraz wysiadają. Może sprawdzić czy trolejbus jest podłączony do trakcji, czy może porusza się na baterii oraz jaki jest stan naładowania. Wie nawet, czy w pojeździe jest włączona klimatyzacja oraz jaka temperatura panuje w środku – tłumaczy Sieniek.

Dzięki instalacji nowoczesnych urządzeń, w pojeździe kierowcy również mają podgląd trasy na automapie, znają sytuacje na drodze i widzą inne trolejbusy. Na wyświetlaczu znajduje się także inny, bardzo ważny przycisk.
– Jednym dotknięciem ekranu kierowca może wezwać pomoc, jeśli coś na pokładzie pojazdu działoby się niepokojącego. Nie musi wyciągać telefonu, dzwonić, wyjaśniać co się stało czy podawać lokalizacji. Dyspozytor otrzymuje alert, w jednej chwili może namierzyć pojazd i sprawdzić na monitoringu, co się dzieje w środku – wyjaśnia kierownik.

– Na szczęście takich sytuacji jest bardzo mało i oby nie było ich wcale. Ostatnio mieliśmy wezwanie pomocy od kierowcy, który znajdował się na postoju. Po szybkiej reakcji okazało się, że wycierał ściereczką ekran i przez przypadek nacisnął przycisk – żartobliwie dodaje Tomasz Sieniek.

Dzięki nowym rozwiązaniom Tyskie Linie Trolejbusowej mają wszystko pod kontrolą i mogą na bieżąco reagować na sytuacje zarówno na drodze, jak i wewnątrz pojazdów. A to bez wątpienia przekłada się na jakość oferowanych usług i komfort podróżowania miejskimi środkami komunikacji w Tychach.